reklama

Kwietnióweczki 2008

o kurde, ale ze mnie gapa:baffled::zawstydzona/y:
myślałam ze to co sie wyprodukowalam skasowalo sie i nie dodało i napisałam jeszcze raz ale juz bardziej w skrocie bo jestem leniwa:zawstydzona/y:;-):-D:-D a tu są obydwa wpisy:-D
 
reklama
Maju nie jestes okropna ... badz konsekwentan w tej materii, ja Cie doskonale rozumiem co do fajeczek gdyz ja je poprostu lubie, czekam z uteskinieniem kiedy wypuszcze na swiat tego malego co mi zabronil palic :zawstydzona/y:i seeeeeeeee poprostu zajaram:-D:-D:-D. Moj malz tez teraz jest w trakcie rzucania fajeczek pali malo ale jeszce pali ... tyle ze mi nic nie obiecywal, jakos tak sam niechce palic.... madry chlopczyk;-)
 
Kasiu :-D:-D:-D normalnie ja w ciąży to mam coraz większą sklerozę i to dlatego:-D no to rzeczywiście twój M to mądry chłopczyk, szkoda że moj nie chce zmądrzeć :tak: ale już ja go do tego zmusze:tak::-D ja narazie nie myśle czy po porodzie sobie zapale, bo obawiam sie ze mogłoby mnie teraz kusić żeby sprawdzić czy by mi papierosek smakowal:zawstydzona/y: a nie chce zatruwać dzidzi:-)
 
a to chyba normalny objaw ciazy ze sie zapomina , ale ja raczej nie zapominam raczej jestem teraz roztrzepana strasznie otwieram lodowke i wkladam smieci ....:-D:-D:-D
ja tam wiem maju ze po urodzeniu za jakis czas wroce do fajeczek nawet z tego wzgledu ze latwiej mi bedzie schudnac a poza tym jak je lubie ...
ADUS ja tez popalalm jeszcze jakis czas temu... ale przyszedl moment ze poprostu mnie odrzucilo od fajek i nie pale nawet nie mysle o nich teraz da sie zyc bez nich a wczesniej rano sie bydzila i pierwsze to cooooo kawa i fajki .. a teraz ani kawa ani fajki.
 


A i ma pamięć dziewczynki kulawa na maksa....tyle zmian ale cudownych... zawsze teraz zwalam winę na hormonki a co będzie po ciąży na co zwalę winę:-D:-D:-D


 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Lady GRATULACJE
No to mi wypada chlopak:sorry2:- e tam tez pokocham:-D;-)

no widze ze fajeczki wspominacie, no ja sie staralam rzucic jak planowalam dzidzie czyli w styczniu, no i rzucilam:-) do @ wtedy szlam na fajke i kolejny miesiac nic az do @ i tak do maja:tak:, w koncu sie poddalam nirmalnie zaczelam palic, i rzucilam dopiero jak w lipcu juz @ nie przyszla:zawstydzona/y:, od tej pory nie pale i nawet jak ktos pali przy mnie to mnie nie ciagnie, ale czasami jak mnie cos napadnie to mam taka ochote jak na czekoladke:wściekła/y:, wziasc wsadzic do buzi i posmakowac:sorry2:, juz sie ostatnio mowilam do meza ze chyba ierwsza rzecza jaka wsadze do buzi po porodzie to bedzie fajka;-):-D, tylko ze chcialabym karmic i raczej tego sie nie da pogodzic:-)
 
Reniu :-D ja aż wstyd się przyznać paliłam chyba do 3 m-ca:zawstydzona/y: właściwie podpalałam ( 2-3dziennie) bo mąż na mnie krzyczał i sama wiedziałam że to źle ale naprawdę nie mogłam to było silniejsze odemnie:zawstydzona/y: aż wkońcu sie udało:tak: a ja właśne nie chciałabym wracać do palenia tylko jak mój nie rzuci:wściekła/y: to jak on będzie palił to nie ma szans żebym ja nie wróciła:zawstydzona/y:, bo nie bede chyba w stanie wytrzymać jak on będzie sobie palił w moim towarzystwie...
ja też chciałabym karmić piersią:tak:
dobra dziewczynki kochane ja już mykam do łózia bo jutro jedziemy koło poludnia do babci a potem musimy posprzątać bo wieczorem chodzi ksiądz po kolędzie:baffled:
także DOBRANOC;-):-)
 
reklama
Maju ja mam o tyle latwiej ze moj nie pali:tak:, ale zobaczymy jak to sie potoczy:-)

tez mykam nyny bo jutro wazny dzien, mam nadzieje ze moja niepewnosc sie skonczy:tak:, no chyba ze to jakies wstydliwe dziecie;-)

DOBRANOC
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry