masiek
Mamy kwietniowe'08
Jestem. Spacer zaliczony pogoda nawet fajna więc jak pranie się zrobi to pewnie pójdziemy jeszcze raz.
Jak w sobotę zaczęło wiać to u teściów padł net i dlatego nawet nie mogłam zajrzeć i poczytać co na bb. Taka wichura byłą, że wszystko co nie było uprzątnięte w ogrodzie rano wisiało na płocie z wschodniej stronie. Jak tak wiało, to Leonek delikatny się zrobił. Ale i tak szybko udaje mi się naliczyć 10ruchów. Najdłużej jak do tej pory jak liczyłam, to 30min. Ale przeważnie tych 10ruców naliczę w 10minut
A na pączki czekam, mam nadzieje, że mój geniusz pomyśli i kupi trochę. Choć pączki jadam dość często, bo bardzo je lubię, mniam
szczególnie tradycyjne z marmoladą
Jak w sobotę zaczęło wiać to u teściów padł net i dlatego nawet nie mogłam zajrzeć i poczytać co na bb. Taka wichura byłą, że wszystko co nie było uprzątnięte w ogrodzie rano wisiało na płocie z wschodniej stronie. Jak tak wiało, to Leonek delikatny się zrobił. Ale i tak szybko udaje mi się naliczyć 10ruchów. Najdłużej jak do tej pory jak liczyłam, to 30min. Ale przeważnie tych 10ruców naliczę w 10minut

A na pączki czekam, mam nadzieje, że mój geniusz pomyśli i kupi trochę. Choć pączki jadam dość często, bo bardzo je lubię, mniam
szczególnie tradycyjne z marmoladą
chociaz ja sie tak przed chwil a zapchałam pączkami ze brzuch nadęło 
zwariowac idzie.........