Dzień dobry! Lady ale super audica! No to będziecie mieć niezłe luksusy teraz! Wygląda bajecznie, nawt mój mąż się zachwycał jak mu pokazałam!
A Ty kuruj się, i dzisiaj wyluzuj z tym bieganiem po dworku !
Ja miałam cięzką noc bo mnie takie skurcze chwyciły wieczorem, chyba się męczyłam ze dwie godziny. Naładowałam sobie luteiny bo tak mi ginka kazała w razie skurczy, najadłam się nospy i nic nie działało. A jeszcze byłam sama w domciu bo Tomuś był na piwku na mieście. No rano już mi lepiej, ale jeszcze mam od czasu do czasu ciągnięcia. Kurka wodna, jeszcze bym tak chciała chociaz ze 4 tygodnie wytrzymać żeby Synek miał ze 2 i pół kilo. Już będę grzecznie leżeć plackiem.
Trochę sie wkurzam że wcześniej wyprawki nie kupiłam typu łóżeczko itp. bo niby za wcześnie a teraz coś czuję że po sklepach sobie przed porodem nie pochodze. A Tomek jak wejdzie do sklepu to kupi w 5 minut pierwsze rzeczy które mu wpadna w ręce! Buuuu. A wybieranie jest takie przyjemne!