reklama

Kwietnióweczki 2008

Lady - dobrze że opuchlizna zeszła

Iwonka, w kwesti nianiu mam małe doświadczenie, teściowa poszła na emeryture i pomagała mi z synkiem i obiecała pomóc z kolejnym maleństwem, tylko ona mieszka 100 km od Poznania i jeżdziła z nami mieszkała od ponie do piątku :baffled: ale jakoś można przeżyć.

Jak synek chodził do przedszkola ja pracowałam do 17 a przdszkole czynne było do 16.45, zamin dojechałam do domu była 18:baffled: i wtedy najełam bardzo miłą studentkę, która oprócz tego ze bardzo sympatyczna to zainteresowana małym i fajnie z nim czas spęczała (brała 5 zł za godzinę, mieszkała blisko nas ale była z polecenia od znajomych - wiedziałam ze ok i że ktoś ją zna)

A koleżanki to róznie trafiały - ceny niani w Poznaniu zależą od itp osiedli. W starszych częsciach miasta nianie można nająć już podobno od 600 zł - tak ma koleżanka a niania z ogłoszenia ( poani po 50tce) siedzi z jej małą jak mała skończyła 7 m-cy i taka dobra ciocia

Inna dziweczyna szukała niani na Naramowicach jakiś rok temu i ceny podobno ok 1200zł + niektóre panie mówią że do tego dodatki np. płatne urlopy, dodatki na taksówki, dodatki na świeta itp, ale dziewczyna sie nie zdecydowała - stwierdziła ze żadna z osób nie przekonała jej i że woli zostac z synek\czkiem
 
reklama
Asia dzieki za odpowiedź :blink: No za 5-6 zł to może by się opłacało, nie wiem jak rynek poznański z wynagrodzeniem, ale gdybym sama miała zarabiać 1200 i na nianię tyleż wydać to już się mija z celem :baffled:
 
Lady ty z tymi firankami się opanuj. Nie wolno nam wieszać firanek:angry::angry: !!!!

Co do wychowania. Wiem, że dla dziecka najważniejsi są rodzice. Ale wiem też, że czasem dzieciaki szybko podchwytują zachowanie z otoczenia.
Choć na razie staram się o tym nie myśleć. W końcu na początku trzeba się skupić na rozwoju maluszka. A co będzie dalej, to życie pokaże.

Jeśli temat opiekunek. To ja sam jakiś czas temu by dorobić zajmowałam się dziećmi.I wiem, że dobra opiekunka nie kosztuje wiele. Warto popytać wśród znajomych itp.
I jak już zdecyduje się na zatrudnienie niani nie traktować tej osoby jak intruza
 
a tak w ogóle jestem już po kontrolce.
Jest okej. Ciśnienie w normie, ekg itp. zaliczone.
Znaczy się nadal mam leżeć w łóżku. Dostałam zastrzyki i wsio.
 
Masiu za mnie nikt tych firanek by nie zawiesil :/ Dobrze ze z Wami wszystko gra... Boze jak Ty znosisz te zastrzyki ja to jestem taka panikara zanim mi krew pobiora zdaze z piec razy powiedziec oła i niewch pani jeszcze chwilke zaczeka a Ty to dzielna jestes....leż leż i jeszcze raz leż....wypoczywaj ile wlezie!!!!

Iwonko z tymi nianiami to jest tak jak Ci Asiakow mówi.... trzeba trafic na dobra... przez mojej najstarszej siostry dzecko przewinely sie az trzy.... jedna to non stop przychodzila bez sniadanka do mojej siostry i siala jej spustoszenie w lodowce bez pytania..... druga zas niby sympatyczna bardzo,ale leniwa nawet z dzieckiem nie wychodzila na dwor jak byla ladna pogoda a mowila ze byla...malo tego sadzala tylko dziecko przed tv moja siora wracala do domu z pracy to nie raz zastala dziecko siedzace na fotelu w polzgiete ktore spalo tam zamiast w lozeczku a ta babka ogladala sobie jakies filmy...nic nie mam przeciwko temu zeby ktos ogladal ale nie kosztem ze dziecko ma spac na fotelu....a trzecia gigantka tez bardzo sympatyczna nawet zupki sama od sienbie gotowala malemu.. i to nawet ponad plamowo posprzatala niekiedy...tylko jedno ale....pakowala puszki zgniecione po piwie w pieluszki dziecka i wyrzucala do kosza za ktoryms razme to niesety wyszlo.... no ale ja sie mowi do 3 razy sztuka za czwartym nauka czwarta opiekunka byla nie co starsza ale tak mila i taka fajna ze moglas sie godzinami patrzec jaki to ona ma kotakt dobry z dzieckiem..jak i maly z nia ...i tak zajmowala sie synkiem do 5 roku zycia mojej siostry..az maly sie tak przywiazal do niej ze nie bylo mocnych by ich rozdzielic jak szla do domu...hahahhaah

Takze...ciezko o dobra nianie.....

Miałam isc spac ale mi sie nie chce... ze zmeczenia nawet nie mge zasnąć moze cos w tv poogladam ok miłej nocki :)
 
Witam
Jutro poodpisuję.
Ściskam wszystkie bardzo bardzo.
Padam na pisk.

Zmartwienia rodziców co do zachowań i wychowywania dzieci...
Trójka dzieci...
Sny przedporodowe...
Przytycie, dbanie o siebie...
Wieszanie firanek:szok:

Wiem co sie dzieje widzicie.
Ale padam.
Całuję i pozdrawiam.

Plizzzz trzymajcie za jutro kciuki.
Potem napisze czemu;-)
 
Zastrzyków też nie lubię. Dzisiaj się popłakałam. na szczęście był ze mną Wojtek i mnie przytulił. Wcale nie jestem dzielna. Najchętniej bym zwiała jak widzę igłę. Ale to dal Leonka. No cóż jak trzeba:baffled::cool2:

no nie kolejna zamiast się byczyć pada ny pisk Lucky co ty tam wyrabiasz??? mam nadzieję, że dbasz o siebie i małą Mi
 
reklama
Lucky ty nie wariuj:wściekła/y:, kciuki zacisniete:tak:

Lady:angry::angry::angry::angry::angry:, masz po dupie za nieoszczedzanie sie:angry:;-)

Kasia w tym wieku ;-) to wiesz tu strzyka tam boli

Masiek super ze super:tak:, jeszcze ciut

Buziam nowe i stare Kwietniowki

Sila a ty juz sie nie obijaj tylko wracaj tu;-)

A ja dzisiaj caly dzien sie h.... czulam najpierw glowa, potem zygi:szok:, a teraz brzunio i nospa, no ale to juz ten wiek:-D

Adus napewno do neta nie ma dostepu:-(, ale ona mysli o nas:tak:

Ide nynac, bo jutro znowu cza rano wstac:sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry