reklama

Kwietnióweczki 2008

Dzień dobry kobitki! widzę, że tylko ja wstałam... a dzis akurat mogłabym pospac- synek do szkoły idzie dopiero na 10...Niestety ostatnio budzę sie o różnych porach i juz zasnąc nie mogę. Kilka dni temu obudził mnie na dobre potworny skurcz- i to w obu łydkach naraz! Dziś z kolei jakoś krzywo spałam bo boli mnie teraz cała szyja i nie mogę jej przekręcac w lewo- czekam aż mężuś wstanie (na szczęście jest do środy na zwolnieniu)żeby pomasował.
 
reklama
Szkoda, że nie każdy może mieć pod bokiem dobrą babcię, która pomoże przy dzieciątku. Ja pod tym względem mam dobrze, babcia jedna 3 przecznice dalej, bardzo pomaga, druga co prawda 100 km dalej, ale jak trzeba przyjedzie, pomoże.
Z kolei kumpelka nie dość, że ani na jedną, ani na drugą babcię liczyć nie może to jeszcze i do niani nie ma szczęścia. Zmieniają się jak rękawiczki, nie wpływa to zbyt dobrze na dzieciątko, oj nie... No ale trzeba próbować, może w końcu trafi się na Mary Poppins :)

LadyLajla - widzę, że Ciebie też wzięło na maksa na wicie gniazdka. Ja też nie mogę się chwilami powstrzymać :)

Dzisiaj w szkole rodzenia mamy fajne zajęcia - z babciami i dziadkami. Będzie ciacho i herbatka lub kawka. No i oczywiście mnóstwo informacji o pielęgnowaniu noworodków. Może być ciekawie, bo skonfrontuje się starą szkołę z nową :) Znając moją teściową, z którą się wybieram, może to być dla dziadków lekki szok :) Będą teksty w stylu - ja rodziłam bez szkół rodzenia, po co tyle kupować maluchowi, moje dziecko miało do zabawy łyżkę i plastikową łyżkę. Po co kremy, pudry, oliwki, ja sypałam dzieciom na odparzenia mąkę ziemniaczaną (to akurat wypróbowałam i działa o dziwo?). I tak dalej, i tak dalej heh... W sumie to chyba mają troszkę racji Ci dziadkowie, kiedyś było mniej takich chorowitych dzieciątek, alergików, non stop na antybiotykach, już nie mówiąc o bezstresowym wychowaniu i kupowaniu dziecku wszystkiego czego dusza zapragnie.
A niedawno mieliśmy też zajęcia na sali porodowej - oj wiele się zmieniło przez te 8 lat :) Wszystko odświeżone, odmalowane, nowe łóżko, w pokoiku wanna, nic tylko rodzić po ludzku :) A sale dla mamuś i dzieci też odmalowane, jakoś intymniej sie zrobiło, teraz są 4-osobowe, a były szóstki. I baaardzo cieplutko na oddziale, nasze dzieciątka nie pomarzną :)
Z jednej strony mam straszną ochotę wziąć już moją córcię w ramiona, wycałować, zobaczyć jaka jest. Z drugiej jednak wiem, że dla niej najlepiej będzie siedzieć do 1 kwietnia w brzusiu i codziennie ją do tego gorąco namawiam. A z tego co wyczytałam to nie ja jedna tego dnia mam termin? Ciekawe czy dzieciuszki zrobią nam kawał :)
 
Oj jolcia - nie zazdroszczę Ci tych skurczów łydek, mnie w całej ciąży może ze 3-4 razy złapało. Najgorzej było w kolejce po mięsko, potem szybko leciałam do domu żeby sobie ulżyć. Ale ja też jakoś miałam problemy ze spaniem (znowu)... Najpierw obudziłam się o 24:00, ale jakoś po rzucanku udało mi się zasnąć. A potem już o 5:00 musiałam wstać bo oczy miałam wielkie jak sowa :) Ale zaowocowało to pysznym śniadankiem dla rodzinki - jajecznica na boczusiu i koktajl mleczno - bananowy :) Pychaaa!
 
Dzień doberek! Ja też miałam męczącą noc bo Mały Synek Wielka Stopa znowu nadepnął mi jakiś nerw w kręgosłupie i pół nocy nie przespana. Ale za to wczoraj przyszło już łóżeczko więc stoi już rozstawione w pokoju. Delikatnie powiedziawszy zrobiła się mała graciarnia. Chyba trzeba zaordynować jakieś przemeblowanko. Oprócz tego teście kupili nam pościel, materac, wanienkę, przewijak i masę pierdutów. Generalnie kupę kasy wydali i byli w niemałym szoku po podliczeniu rachunku ile się teraz na dzieci wydaje. Wózek kupili moi rodzice więc z grubsza większość wyprawki już jest. Tylko jeszcze główny bohater się skrywa w brzuchu:-D:-D:-D!
 
Izabelinda, Kachurek dzień dobry!Ja jeszcze w trakcie wybierania łóżeczka ale przemeblowanie zrobione i miejsce w pokoju dla dzidziusia już gotowe.Izabelinda- widzę ,że u nas między dzieciaczkami będzie podobna różnica wieku, mój synuś z sierpnia 99. Ciekawe jak przyjmą młodsze rodzeństwo, Staś się narazie cieszy ale nie wiem jak to będzie jak juz maluszek zjawi się w domku...
 
Dzień dobry,
Kachurku, ale masz dobrze! Nie dość że rzeczy dla dziecka już masz, to jeszcze zakupine przez sponsorów! Fajnie!

Dzisiaj czuje że nastapiły zmiany w ułożeniu malutkiej, nie mam już problemów z żołądkiem (wcześniej czesto wymiotowałam) i nie mogłam zaczerpnąć "pełnego" oddechu. :nerd::nerd: A za to teraz co chwila toalete odwiedzam i STRASZNIE boli mnie kręgosłup w dolnej części. Już termofor sobie przykładałam :baffled:. Czy teraz tak już będzie bolało do końca....
 
Izabelinda i Jolcia1 mój syke też w podobnym wieku - styczeń 99:-) kawał chopa. JUż się oferował ze bedzie w nocy dużurował - tylko mamo po nocnym dyżurku to mi zwolnienie do szkoły napiszesz ;-). Bardzo sie cieszy, choć wie że nie będzie łatwo, bo znajomi mają małe dziciulki i nie spodziewa się że będzie się mała z nim bawiła. Ale mówi ze może jej książki czytać :nerd: i że będzie mi pomagał.

Jolcia tez macie komunie w tym roku???
 
Ja równiez z rana sie witam :)czesc czesc czesc...

Co prawda w jednym kawalku ale polamana na maxa hahahha na wlasne życzenie :)

dZIS TAK POCHUMRNIE NO ALE OID JUTRA NIBY MA WIOSNA PRZYJSC A W SOBOTE FIU FIU FIU 12 STOPNI MOZE WYCIAGNE MEZA NA WYCIECZKE TYLKO ZE ON ZE MNA JUZ NIE HCCE NIGDZIE JEZDZIC BO WIECZNIE MU NARZEKAM HAHA A TO BOLI A TAMTO SRAMTO HAHAHA

a W NIEDZIELE MOJ SYNEK BEDZIE MIAŁ URODZINKI 6 LATEK NOCZY.... KIEDY TEN CZAS ZLECIAL SAMA NIE WIEM...

Najbardziej sie boje jak to bedzie moj synek idzie w tym roku we wrzesniu juz do zerówki a moja mała bedzie taka mala i niesety ja bede musiala go z nia tak z rana zaprowadzac ...a mam kwalek... nie wiem jak to bedzie w pogode i nie w pogode.... juz sie boje....te wstawanie wczesne kurde...

Kachurku ---Ty naprawde masz fajowo ja musze sobie sama wszystko kupic przy pierwszym dziecku moi rodzice mi wozeczek kupili a teraz tez chcieli dac pieniazki no ale nie chce od nich brac bo tyle maja wydatkow w tym roku i wszystko sobie sama musze kupowac na szczescie dam rade :) mi brakuje wozia poscieli kocykow i recznikow jeszcze... i to bedzie wsio ...

pokoik slicznie po malowaniu wyglada te sciany takie orzywione..czysciutkie... az chce sie w nim siedziec..hahah.. tez juz bym lozeczko rozlozyla ale jak zwykle maz mi nie pozwala bo mowi ze sie do tego razu sto razy zakurzy i p;o co za czasu juz pokoj zagracac.... hahahhaha ale w polowie marca bedzie wszystko juz na dzidzie czekalo takze to juz tuz tuz...

Dzisiaj myslalm ze odpoczne no ale wlasnie zadzwonil moj mezus i mowi ze mamy troszke warzywek do wiazania bo mu wszystko zeszlo i sam nie da sobie rady wiec ze 4 godzinki nad tym posiedze....masakra.....
 
reklama
No to i ja dziś się melduję, może nie z rana ale jestem:)

Dziś czuję się trochę lepiej niż wczoraj ale i tak mi się nic nie chce a do tego ta pogoda za oknem, dobija mnie.
Nadrobiłam zaległości we wczorajszym czytaniu Waszych postów, nie miałam głowy do tego jakoś wczoraj.
Pomoc przy dziecku Mamy to świetna sprawa, w naszym przypadku może być z tym cieżko. Moi 150 km od nas, a Teściiowa nie bliżej bo 120 tyle że w przeciwnym kierunku. Małzonek weźmie urlop, ale i tak chyba będziemy musieli Mamę wziąć choć na początek, bo przeraża mnie sama myśl, iż mam sobie sama radzić.Masakra.wiem wiem radę dam ale...:):-)

Lukcymama- trzymam kciuki i czekam na wieści :)

Kachurek- zazdroszczę tego że już prawie skopletowaliście wyprawkę i to przez sponsorów:)) my daleko w powijakach jesteśmy, ale już zaczynamy działać- niestety musimy sami sobie poradzić.

Iwonka- nie wiem jaki masz zawód ale z pracą w Poznaniu nie jest tak źle jakby się wydawało. Naprawdę można znaleźć ciekawe oferty. Ja właśnie na jutro umówiłam się na rozmowę- mimo że mam robotę i to nawet nawet dobrze płatną, to idę zobaczyć co proponuje to biuro jakie warunki a nóż będzie coś ciekawszego i za większe pieniądze.

Lady-podziwiam za te wyczyny co robisz, ja to na nic siły nie mam. Na szczęście albo i nie zależy jak patrzeć jesteśmy na wynajętych 33 metrach więc po pierwsze nic nie można malować, po drugie trzeba wyrzucić kilka gratów na balkon by wstawi c łóżeczko i pozostałe rzeczy dla Jeremiego. Na szczęście mamy zamiar się gnieździć tylk do lipca a potem na swoje, wtedy to się zacznie urządzanie :))

a teraaz ściskam i chyba się trochę ogarnę, mam zamiar na miasto iść, ale zobaczę co z tego wyjdzie.Miłego dnia dla Was;):tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry