reklama

Kwietnióweczki 2008

KASIU właśnie gdzie to nasza Bratka.....:-):-):-):-) i SILA też mało siedzi na BB:-) ja mam tez chcice na kawusię ale mi nie wolno bo xle na mnie wpływa hehehe....a ja znowu mam ochote na lodzika:-p
 
reklama
ADUS kochaana wiesz ze ja z Toba to i nie tylko tego torta bym z rzarla( bez podtekstow prosze):-)na wakacje jak nam sie uda spotkac to specjalnie dla Ciebie upieke:-)......................................a teraz wybacz zjem tego co mam sama:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-DHIHI
 
Ada - widzisz ja też mam się dopiero za 3 4 tyg pokazać jakiemś ginkowi (bo mojego już nie ma ) i mówił ze wsi ok, tylko wyników do zrobirnia mi nazlecał co nie miara (ale to tak jak mówisz żeby w szpitalu już wsio mieli)

Iza - ja nie wiem jak to dokładnie, z tymi badaniami które powinni zlecić, ale to chyba od lekarza zależy, bo jak chciałam zajść w ciąże to poszłam do mojej rodzinnej i mówie ze chce sobie porobić i co (to była długa lista z badaniem na przeciwciała na różyczke itp, ogólnie chciałam zweryfikować czy wsi ok, zleciła bez problemu i za nic nie płaciłam i tak tez powiedział kumpeli a ona w do inne przychodni poszła i poprosiła swoją a ta jej że to za drogi badania i wydziwiała (dała ale nie na wszystko część musiała zapłacić sama - bez sensu no nie)

teraz te z nie płace bo mam z pracy dodatkowe ubezpieczenie i lekarz mi dużo zleca a mi to rybka bo za to nie płace, (ubezpieczenie wykupili w firmie jak zaszłam w ciąże i sie załapałam), ale jak wiem ze nie byłam chora na tox i nie mam przciwciał to bardzirej uważam
 
Kasia, mi kawałek torta też został i zjadłam zamiast śniadanka i mam taką zgage ze :baffled:, ale jak mi przejdzie zjem sonbie jeszcze :-):-):-)
Zgaga to moja ciotka:-) ... ona ze mna jest non stop:-Dnawet po wodzie mineralnej mnie nie opuszcza .. ale kij jej w oko jeszcze troche ja pogoszcze a pozniej fora ze dwora...............:-D na torcik zapraszam .. chodz wcale nie mam ochoty sie dzieli .. bo jakos dziwnie lakoma jestem ostatnio:-D

Ok KASIU to trzymam za słowo:-D:-D:-D:-D:-D


SILA co ty porabiasz że Cie nie ma cio????????
Adus.. trzymaj trzymaj:-D
 
Wszystko będzie dobrze i wszystkie urodzimy zdrowe Dzidzie:-)
Zgadzam się, że nadmiar wiedzy szkodzi. Ostatnio byłam u alergologa bo mam uczulenie na nabiał i dostałam wysypki. Byłam przerażona co tu jeść, żeby Bobasowi dostarczyć odpowiednią ilość wapnia i białka a jednocześnie nie zaszkodzić. Lekarka mnie pocieszyła, żebym sie nie przejowała, że nawet w Oświęcimiu kobiety rodziły zdrowe dzieci, a natura nas tak skonstruowała, że to co Dzidziuś potrzebuje - to od nas i tak otrzyma, najwyżej nam zostanie mniej witaminek...

Faktycznie dawno mnie tu nie było. Od połowy stycznia jestem na zwolnieniu, a ten czas tak biegnie, że nie wiem nawet kiedy to mineło. Chodzę do szkoły rodzenia, czuję sie dobrze. No i mam 15 kilo do przodu... Wizyty u lekarza nadal mam co 4 tygodnie. Zostało mi jeszcze zrobić trochę zakupów. A narazie czeka mnie sterta ubranek do prasowania. Poprałam wszystko w lovelli, zrobiłam dodatkowe płukanie, mam nadzieje, ze wszystko sie dobrze wypłukało...

Miłego dnia
 
Jestem czytałam co wyście tu znowu tyle napisały. Ja chyba wa dam limity na pisanie postów;-), bo potem doczytać się nie mogę:tak:


Co do wizyty mojej mamy, kosmos. Ona mnie nie rozumie, ja jej.
Obie strony czyli ja i mama starałyśmy się być pokojowo nastawione. Ale czasem aż się we mnie gotowało.
Oglądała pokoik małego. I stwierdziła, że to bez sensu kupować takie duże łóżeczko, bo zawaliło pokój , potem polazła (nieproszona do sypialni) i skomentowała nie pościelone łóżko:wściekła/y: a w salonie przeszkadzała jaj suszarka z ubrankami małego i wózek (po co wy go tu trzymacie a nie w skrytce):angry: fucki.
Dobre sobie też przywiozła moje rzeczy bo jej się "walają po mieszkaniu"
No i między tymi kąsaniami udawała miłą, elegancką panią.
No a ja w spodniach dresowych i koszulce z brzuszkiem wystającym, mało elegancka i nie miła:baffled: pokrzątała się, powiedziała co wiedziała i jak Wojtek wrócił szybko się zebrała i pojechała. Adios. Po wizycie mamy coś mi puściło i się popłakałam, aż się rozryczałam. Aż Wojtek myślał, że stało się coś strasznego. Jakoś się uspokoiłam. I tak po jakimś czasie wtulona w moje męskie ramiona zasnęłam:tak:
 
reklama
hello:-)
ja tylko sie przywitać, bo czytałam co naskrobałyście i tak zgłodniałam ze sniadanko se musze isc zrobić :-D
Kasiu nie masz ochoty sie dzielić ,..... dziwnie łakoma jesteś..... czyżby cie dopadł wilczy głod:confused::-):-) mam nadzieje ze nie bo jeszcze za wczesnie na Maksia:-p
Aduniu co do pozycji Amirka, to mozesz tez spróbowac masować brzuszek okrężnymi kolistymi ruchami w jedną stronę, wyczytalam to chyba na marcowkach i podobno dziala..... ja sie tak masowalam i Michaś tez juz w pozie nietoperka hihi:tak::-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry