reklama

Kwietnióweczki 2008

Iza z wodami na razie ok, nic nie leci.:tak:
A co do suwaczka na brzuchu to ja mam taki baaardzo delikatny, i co ciekawe po lewej stronie tak niesymetrycznie. Chyba mi krzywo pępek zawiązali. A z tą intensywnością to chyba zależy od karnacji, bo ja taki bledzioch jestem. A moja bratowa miała taki ciemny ja Iza, ale ona to ma taka super brzoskwinkową karnacje! Ach...
 
reklama
Asiakow - Złoty kompas oglądałam i szczerze nic nadzwyczajnego, może muszę przeczytać... teraz jednak jestem na etapie Trylogii o Paksenarion, porównywana jest do Tolkiena. Musze dokończyć i bratu oddać zanim urodzę.

Kachurek, nie ma to jak śniada albo brzoskwiniowa cera ech... Ja też blada jestem, mój synek też, chyba dawno nasze dupki słońca nie widziały. Niech tylko przyjdzie ta wiosna i gorące zapowiadane klimaty... odbijemy sobie za wsze czasy i jeszcze będziemy się tu opaleniznami chwalić hihi.

Właśnie, takie pustki sie robią, może ja też skorzystam i ustrzele komarka? :) No to do zobaczenia po dłuższej przerwie. Buziaki :)
 
A właśnie odnośnie tych zamków na brzuszku ja też mam kachurku taki cieniutki i niesymetryczny , a dzwoniła dzisaij moja szwagierka pytać się czy to normalne ze jej się koor pępka zmienił na jakiś taki fioletowo brązowy a jest w 24 tyg chyba , mi pokazała się kreska w 30tyg dopiero ale taka jest cienka

wkleję wam link do fajnej książki możę ktoś sobie sechce poczytać o naszych maleństwach

http://www.torun.mm.pl/~wakietka/jnth.pdf
 
Kasiu - dziękuję Ci bardzo :)) Ale ja nie jestem ładna, jestem tylko dobrym fotografem hehe. Umiem bawić się w fotografa amatora, niegdyś zapaleńca i uwielbiam fotografować ludzi.
 
No to ja juz po prasowaniu i wlasnie kapusta na golabeczki mi sie gotuje ajj te zapachy juz bym sama kapuste zjadla hahahha :)a z reszta co ja bym nie wciela hahahah "-

Mi tez od jakiegos czasu sie zrobila ta linia brązowa ale taka narazie cieniutka i delikatna i wokol pepka wiecej tego brazu ale tez jasny odcien jeszcze zdazy mi sie to powiekszyc i przyciemnic hahaha wiecie po poodzie co zrobilam zeby to zniklo??? szorowalam sobie ta ostra czescia gabki hahha nie mal zze jka pumeksem czerwone bylo lekko bolalo ale zeszlo hahahah no ale to bylo 6 LAT TEMU HAHAHHAHA:-D
 
Mogę mojego mężusia do Ciebie na gołąbki wysłać? On je uwielbia pasjami.... Jak zrobię to znikają w 3 sekundy. A jak zrobi jego mama, to on od razu tam ląduje z talerzem, oczami jak kot ze shreka albo pies Kachurka no i jeszcze porcję do domu zabiera hehe, taki łasy na gołąbki.

Ja je tak średnio lubię, więc robię rzadko, raczej żeby jemu zrobić przyjemność... I wtedy kombinuję jak mogę żeby były inne niż zwykłe gołąbki w sosie pomidorowym. Używam np różowej kapusty a do farszu dodaję orzechy, rodzynki i inne bakalie i wtedy jest wersja słodka.... Albo od kumpeli z pracy dostałam przepis na niezwykłe gołąbki - kapustę sie sieka i miesza razem z farszem nie otaczając liśćmi dookoła i tak zapieka - dziwna wersja ale przepyszna.

Dobra więcej nie piszę na ten temat, bo zwącha pismo nosem i będzie się domagał hehe.

Lady - Ty jesteś aparatka nie z tej ziemi :)) Codziennie przez Ciebie mam trzęsawkę pępka. Już myślę, że nic nowego nie wymyślisz, a tutaj - kolejny gag :)) Ścieranie linea negra - dobrze że jednak powstrzymałaś sie od pumeksu hihih.
 
Anrus, tak sie wczytuję się bardziej i bardziej w tą książkę, do której link wkleiłaś i wydaje się być bardzo mądra i ciekawa... Dzięki wielkie.
 
reklama
Iza Patrycja bardzo ładne imie :-) Gratuluje decyzji :tak: a te gołąbki to "wołyńskie", moja mama prześwietne robi uhm.... i tam gdzieś jeszcze marcheweczka jest :-) Ja dziś pichce zupke ogórkową na żeberkach :cool2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry