reklama

Kwietnióweczki 2008

witam,

Ada jak tez słabbo czuje ruchy i to od dawna, ale gin mówi że ok wiec mu wierze, mówi mi ze mała mało temperamentna, spokojna a do tego duża i ma mało miesca w brzuszku wiec sie wszystko składa. A wczoraj gadałm z koleżanką i jej mówie ze moja taka spokojna w brzuchu a ona ze jej córka też sie mało ruszła *mało aktuwna była i dopiero jak sie urodziła to sie okazało odwrotnie bardzo prędka, aktywna i temperamentna sie zrobiła i dała rodzicom nieźle popalić:-):-):-)
 
reklama
Jednym słowem Asiu, musimy się przygotować na małe wulkany tryskające energią i pomysłami hihih. Ale pewnie nie tak od razu.... najpierw będą duuużo spały, dadzą nam w kość pewnie ok 3 miesiąca dopiero.

Luckymama - nie mogę oderwać wzroku od Twojego podpisu... tak strasznie podoba mi się to imię: Matylda. I ci Twoi synkowie też śliczni są, i ładnie przez mamusię opisani :)
 
Lady - wiesz to przywieranie to od ryby zależy tj jak sie trafi, normalnie nie wiem gdzxie w poznaniu jest dobbry rybny!!!! co tu kupie rybe to chała :baffled::baffled: woda jakaś wycieka panierka przywiera do du.., ale bliisko teściów (100km) jest bardzo fajny sklep rybny, normalnie zawsze tam są kolejki i ryby idą jak świerze bułki, wiec sobie taką samochodową lodóweczke sparwiliśmy (na inne przypadki też sie przydaje) i jak jesteśmy u teściów to a to oni kupią a to my i tu do zamrażalnieka sobie wkładam. No naprawde 5 lat mieszkam w poznaniu i dobrej ryby to tu nie kupiłam:no::no::no:

Dzisja wyciągam ostatnią paczkę i bedzie trzeba sie zaopatrzyć :)) w nowe porcyjki dobrej rybki
 
Dzień dobry Iza i Asia!!!!!Reszcie kwietnióweczek też się kłanaim....:-)

No z tymi ruchami macie pewnie racje coraz mniej miejsca i mniej aktywne a zawsze tak skaczą ale zauważam że te ruchy stają się takie ograniczone z tygodnia na tydzień może przez to właśnie że dzidzia rośnie i ma mało miejsca w ponidziałek byłam u lekarza i było wsio ok może nie potrzebnie sie dołuję.....ja dużo chodzę może przez to me dziecię non stop śpi...ale zawsze wieczorem dawało popisy a tu ostatnie dwa dni mało co niby ok ale bardzo mało sie rusza....no cóż taka rola matki się martwić....;-):-):tak::tak: pamiętam siódmy miesiąc boziu co te me dziecię wyprawiało w brzuszku hehehe szoooook a tu ósmy i ja tak się do tych harców przyzwyczaiłam......

Idę chyba zaraz do koleżanki,bo mi nudno tak siedzieć nie mam co robić....a jestem u rodziców i tu zawsze w domu drętwa atmosferka hehehe....ale poczytam co tam skrobiecie z rana....:-)
 
Och przestań bo się zrumienię :)) Cieszę się, że nie tylko ja jestem taki ranny ptaszek. Inne babki siedzą na BB po nocach i potem ciężko im się zwlec z łózia.
Całe szczęście przespałam dziś cała noc z jedną przerwą na siuśki. A jak Twoja nocka wyglądała?
 
Tak wiem Izunia ale nasza kochana MASIA ma wprowadzić limit postów:-D:-D:-D:-D więc może nie będzie tak źle.....:-D:-D

Wiecie co tak se myslę o CC chciałabym sie jakoś na nią psychicznie przygotować choć liczę na fikoła(ale patrząc na to leniwe me dziecię marne szanse):-) ale po CC to trzeba leżeć tylko 12 godzin potem mogę normalnie brykać????Pytam się bo nie wiem jak to z dźwiganiem itp bo u siebie zostanę sama bez pomocy a mój mąż będzie mi pomagał ale nie zostanie nie ze mną więc se myślę jak to może być czy mogę dźwigać czy nie wolno a jak tak to ile....pytam się bo nie chce wchodzić na neta i szukac bo jeszcze wyszukam cos nie teges....:-):-):-):-) moja koleżanka mi powiedziała,że jej zabronili przez tydzień dziecko nosić mi sie wydaję,że chciała mnie nastraszyć bo z tym to chyba przesada co????Jak dziecka nie nosić trudno w to uwierzyć chyba tylko 12 godzin po a potem to już można ale z ograniczeniem co....muszę się psychicznie dobrze nastwaic dlatego sie pytam....w sumie to zależy wszytsko niby od organizmu ale sama nie wiem....
 
Siemanko :)

Sorki ze zwiałam wczoraj bez uprzedzen ale synek sie przebudzil ...a potem juz wiecie..../



Ja meza dzis wywalilam do drugiego pokoju! Puszczal baki jak nie wiem co!nazarl sie kapusty i nie szlo wytrzymac!zielona normalnie chyba juz bylam od tego jego dotleniania....!:wściekła/y:a ogolnie krecilam sie w nocy non stop ale siusiu zrobilam dopiero nad ranem takze sie wyspalam jakos a dzis szalony dzien...zakupki sprzatanko bo u mnie po wczorajszych gotowaniach bomba strzelila hahaha:):-Dpotem na imieniny do Romka :):-)zawsze jak wracam od moich rodzicow to spuchnieta jak nie wiem 2 kilo do przodu
 
reklama
Lady ja sobie nie wyobrażam, jak Twoja dzidzia po mamie odziedziczy temperament. Dwa takie wulkany w jednym domu? Szok... Twój synek też tak nie może w miejscu usiedzieć jak Ty?
Ja na ostatniej wizycie dostałam prikaz od pani ginekolog, żebym zachowywała się jak stateczna ciężarówka (dobrze że nie tirówka hehe). A żona kuzyna namawia mnie, bym trzymała siły na ten maraton jakim jest poród, bo sie wtedy przydadzą i że mam odpoczywać i sie oszczędzać.
To chyba mogłabym polecić każdej z nas tutaj, same jakieś wiercipiętki :))

No i poprasowałam wszystko co miałam, teraz poukładam na półce według rozmiarówki i według rodzaju ubranek (bodziaki, śpioszki, pajacyki, bluzie, spodenki i sukienusie) a potem zbiorę dupsko w troki i do Gdyni się przejadę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry