Iza - no masz racje modele rodziny sie przenoszą, zresztą sama byłam wychowana w przekonaniu ze wszystko w domu na głowie kobiety, moją take tak babcia wychowała też. Ja przez całe życie nie wiedział ojca żeby zmywał naczynia, a teraz jak jest na na emerturze to on nawet lubi kucharzyć chociaż jak pracował to do kuchni nie wchodził - no chyba żeby za stołem usiąść.
Jadnak to też ból naszych czasów - że sie dużo pracuje, chce sie mieć swój kąt - nie każdy może liczyć na pomoc rodziców ze np mieszkanie kupią czy coś a jak sie parcuje to też wymagają. Sama wiem jak to np u mnie w parcy jest - siedzisz po godzinach i robisz za dwóch to dopiero firma doceni, taki system, a kobietom to trudniej przychodzi bo dzieci i dom na głowie wiec bardziej promowani sa faceci