reklama

Kwietnióweczki 2008

No to pomarudziłam na wagę i poszłam do sklepu tylko po brzoskwinki z puszki bo mnie coś naszło i wróciłam z 3 torbami wafelków, batoników, bitej śmietany, truskawek mrożonych itp.... Nie ma to jak silna wola!:-D:-D:-D
 
reklama
No dobra , to ja robię sobie przerwę od forum bo muszę się zabrać za gołąbki. Co prawda mój suk wczoraj podczas naszego wyjścia do kina zajął się kaputa i posiekł parę liści w drobny mak ale może coś mi się uda jeszcze ocalić. Najwyżej trzeba będzie zrobić bigos!:-D:-D
 
Asia śliczny brzusio :tak:
Kurde chyba będę musiała się ganiać po urzędach, bo nie wiem jak to jest dokłądnie z meldunkami :baffled: jak się dziecko urodzi to z mojego dowodu będą brać dane :confused: jak to jest:confused:, bo ja mam dowod ze starym nazwskiem no i zameldowana jeszcze u rodzicow :baffled: a to kurde wszystko jak zwykle trzeba osobiście osobiście załatwiać :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: no i w miesiąc nie wiem czy sie da :wściekła/y: no a mąż też zameldowany u siebie i też nie da rady :dry:
 
Asiu avatar 1 klasa :)

Iwonko nie pamietam juz co sie robi w takiej kwesti chyba sie musisz przejechac albo dryndnij.....

Kachurku pychotka ...ale bym sobie zrobila koktakl truskawkowy :)mniam mniammm...

ja juz po obiedzie schabowszczaka sobie zjadlam paczkiem z nadzieniem czekoladowym zagryzłam a teraz ciuezko mi na zoladku i mdli.....:confused:


a co Wy porabiacie sobie?
 
Przespałam pol dnia wczoraj a dzis nie dosc ze meczylam sie w nocy bo nie szlo mi sie ulozyc ..plecy bolały jak cholera.... to na dodatek mialam jakies koszmary snilo mi sie ze okres dostalam i brzuch mnie tak mocno bolal jak przy porodzie o jeju a bolalo mnie tak w snie ze az stekalam przez sen mąż mi mowil a jak sie przebudzialam to kurde tez czulam jakies male skorcze.....no ale juz jestem na Javie :)


weszlyscie na temat kupek wiec i aj wrzuce swoje tam...haha.... to normalka ? ja nie mal ze przez wieksza czesc tej ciazy mam ciagle takie luzne.... a ostatnio to juz wogole no ale nie biore juz zelaza...wiec to norma?fuuuu ale obrzydziłam Was sorki jesli ktoras to czyta jedzac sniadanko hahahahahahahahahhahahahahahahahahahhahahahahahahaahahahahahah

Lady no a spać to nie łaska:confused::shocked2: Podziwiam. Ale ja tez przez straszne sny dziś na nogach od 6,18:-p Masakra co sie potrafi śnić:baffled:
A co do kupek to spokojnie, bez stresów, nikogo tu nie dziwia i nie zniechęcaja ani tym bardziej obrzydzają opowieści o kupkach naszych teraz, a potem jak się pojawią naszych maluszków to bedzie jazda:-D:-D:-D

Aduś, nie współczuj mi luźnych kupek, ja jestem w 7 niebie, po stokroć wolę takie niż okropne zatwardzenia, które miałam jeszcze do niedawna.

O właśnie ja też o niebo bardziej wolę luźne kupy niż zatwardzenia, bo dupka krwią leci czasem:-D:-p

Wczoraj byłam z Tomkiem w kinie na filmie "Sweeney Todd". Okropny film , taki straszny, krew się leje strumieniami. Jak uwielbiam filmy Tima Burtona to uważam że teraz już przesadził ze swoimi mrocznymi zapędami! W dodatku było tak głośno ( i bynajmniej nie była to uspokajająca muzyka) że Mały w brzuchu tak mnie skopał że co chwila podskakiwałam jakbym czkawkę miała. To chyba były najmocniejsze kopniaki jakie do tej pory czułam. Chyba się przestraszył tej głośnej muzyki. Już więcej do kina w ciąży nie zamierzam iść!:no:

Kachurku ja bardzo chętnie bym też się wybrała do kina, ale absolutnie nie lubię się bać. A teraz to na maxa przeżywam wszystko potrójnie wiec najlepiej na jakieś romansidło melodramat z happy endem. Istnieją takie:confused::happy2:
I nie znosze jak w kinie jest za głośno puszczony film. Moje uszy wolą ciszę:-)

Czesc Dziewczyny:-) Jestem i ja. Nie wiem czy mnie ktoś tu jezscze pamięta:zawstydzona/y:
Ale jestem:tak:

Macie jakieś wieści co u Niebo i jej chłopców??

Chyba zaczynam się bać porodu:sorry2:

NiaNia nie bój sie;-):-) Będzie dobrze. Wszystkie tutaj będziemy trzymac za siebie kciuki, więc spokojnie. Razem raźniej:happy2:

Niania witaj! Już cię dawno nie było! Ty już chociaż wiesz co Cię czeka a dla mnie poród to totalna abstrakcja! Chociaż może czasem lepiej nie wiedzieć jak to wygląda!
Anrus byłam u dermatologa i też miałam maść cynkową i jakis specyfik do mycia twarzy za 40zł:szok: ale trądzik różowaty to takie upierdliwe cholerstwo że tak łatwo nie schodzi. Mam nadzieje że może sam zejdzie po tej burzy hormonów! I słoneczko go troche przypiecze.:tak:
Kasiu już Ty chyba ciężarówką długo nie będziesz. Może to skurcze przepowiadające?:confused:

Kachurku ja miałam tak na początku z Mi. Płym do higieny intymnej z macierzanką ziaji (serio sama nie wierzyłam w działanie az do sprawdzenia:tak:;-):-)) polecam.:happy2:

Witam wszystkie ranne i popołudniowe ptaszynki :-)
Ja to melduję się po południu, musiałam odespać te męki przeprowadzkowe :sorry2: Wiecie ostatnio to mnie tak jakoś cholerka plecy bolą :baffled: wcześniej nie bolały, a teraz kurna mąż też zmęczony i masażu ni ma :no:

Witam. Bidulko prysznic pomoże. Leżenie i meliskę do spokojności:-)

I witam wszystkie kozy też:happy2:

Maja wiesz co, przez ten kisiel wstawałam 4 razy w nocy:-D a w dzień już kilka razy więcej byłam. Ale dzis zrobiłam rano jak Ty tzn w garnku i duuuużo wiecej:-p:-D
Asiu cudny avatarek:-)
Kasia Ada nie odsypia nocki:-D Ona ją zaczęła:-D:-D:-D Pamiętam jak T wrazał do mnie z Niemiec i jechał w nocy tez nie spałam. Ale po 3 latach już łatwiej było:happy2:

Jeju jak się cieszę że jestem w miarę na bierząco. Bo juz myślałam że nie dam rady:-)

A dzis na obiad u mnie krupnik. Jak któraś reflektuje to zapraszam:happy2:
Lady podrzuć troszku pietruszki zielonej;-):-)
 
...Maju a u Ciebie Michaś sie pcha już na świat?
Kachurku no własnie na to wyglądaze powolutku zaczyna się pchać na drugą stronę:-p z jednej strony się ciesze, a z drugiej sie troche boję:baffled::zawstydzona/y:

Iza a mój drugi sen to podobnie jak i twój, o wiele przyjemniejszy od poprzedniego:-) bzykałam się jak dziki króliczek :-p hihi, ehh te nasze popędy :-p
no a ja myślałam, ze tylko mi sie ostanio takie sny zdarzają:zawstydzona/y::-p:tak:;-)

Asia teść ginekolog mówił mi że typowe bóle przepowiadające powinny być na 2 tyg przed porodem, a z tydzień przed obiżyć się brzuchol. No i że do szpitala jechać jak odejdą wody albo jak bóle będą regularne (min co 20 minut)
:-)
z tydzień przed obniża sie brzuszek:confused: no nie strasz mnie nawet bo do tygodnia to ja jeszcze nie chce urodzic , bo to zawcześnie:baffled::dry::sorry2:;-)

No dobra , to ja robię sobie przerwę od forum bo muszę się zabrać za gołąbki. Co prawda mój suk wczoraj podczas naszego wyjścia do kina zajął się kaputa i posiekł parę liści w drobny mak ale może coś mi się uda jeszcze ocalić. Najwyżej trzeba będzie zrobić bigos!:-D:-D
to twoja psia nie lubi chyba zostawać sama w domu tak jak moja:tak::-D:-D

Asia śliczny brzusio :tak:
Kurde chyba będę musiała się ganiać po urzędach, bo nie wiem jak to jest dokłądnie z meldunkami :baffled: jak się dziecko urodzi to z mojego dowodu będą brać dane :confused: jak to jest:confused:, bo ja mam dowod ze starym nazwskiem no i zameldowana jeszcze u rodzicow :baffled: a to kurde wszystko jak zwykle trzeba osobiście osobiście załatwiać :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: no i w miesiąc nie wiem czy sie da :wściekła/y: no a mąż też zameldowany u siebie i też nie da rady :dry:
no wlasnie fajnie że poruszyłaś ten temat, bo ja tez jestem jeszcze zameldowana u rodziców, i chcemy żeby mały był zameldowany u teściów tak jak moj małż..... i właśnie niewiem jak to z tym będzie bo coś mi się o uszy obiło że to w szpitalu załatwiają:tak:
 
LUKI PIETRUSZKI I KOPERKU Z CHECIA DLA cIEBIE WSZYSTKO

PS: JAK TO SIE ROBI ZE SIE WSZYSTKIE TAK L;ADNIE CYTUJE?

Dziękuję Słońce, bo normalnie zawsze mi tego brak, a conajmniej kończy się zawsze nie w czas:-D
Ja się od naszej Silki naumiałam:happy2: Tam z prawej strony jak czytasz czyjeś posty masz taki + i go klikasz u kogo chcesz zacytować i potem dopiero odpisz klikasz i gotowe:-)
 
reklama
Maja z tym brzuszkiem to ja myślę że u każdej i tak będzie inaczej :tak: a on ginekolog starej daty :-) Ja dzwoniłam już po tych urzędach no i jak ja się chce tu zameldować to muszę się tam wymeldować, ale do domu nie pojade bo daleko, ehh zresztą chyba bęz różnicy mi już :sorry2: może być dzidzia zameldowana tam gdzie i mama, później się będę martwić :-D a w szpitalu to chyba też można podać z dowodu ojca ale to też pewnie zależy od szpitali, wszędzie co innego, pogubić się można z tym wszystkim :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry