reklama

Kwietnióweczki 2008

Witajcie.
Byłam zrobić badania i juz jestem. Wyniki za tydzień:baffled: Laboratorium zrobi je dziś ale ja po nie pojadę dopiero za tydzień:-)
Byłam na ktg i jest ok. Maleńka ma 146 uderzeń serducha na min. także dobrze z nią. Wielkością ok, ale lipa wielka bo uwaga: MAM BUDDĘ W BRZUCHU. Skubana odwróciła się. Teraz juz wiem czemu tak bardzo bolał mnie brzuch:-D:-D:-):-p

Wiesz LADY ja to sie ciesze ze mam takie duze dziewczyny.. a zarazem podziwiam mamy ktore decyduja sie na kolejne dziecko majac jeszcze w domu male nie odchowane dzieci ..np LUCKYMAMA... ja bym chyba nie wyrobila nerwowo...
Moje dziewczyny sa badzo samodzielene i opiekuncze szczegoilnie Martyna .. ona juz uklada w swojej glowie plany co i jak bedzie wygladalo.. ze do szpitala to mi kompot z jablek przyniesie bo przeciez surowych nie powinnam jesc wogole nie wiem skad ona takie rzeczy wie :confused:to jest swietne dziecko .. zreszta ta druga artyska tez jest niezla..
Sama jestem ciekaw jak to bedzie:-)

Kasiu ja Ci strasznie zazdroszczę tych Twoich córeczek. I szczerze to bym chciała mieć tez odchowane dzieciaki, ale jest jak jest. Wierzę że dam radę, choć czasem siadam i wyję ze to wszystko mnie przerośnie. Że się załamię i nie dam rady. Najgorsze że ze mnie mientka mama strasznie i chłopaki to wiedzą i np Domiś zasypia tylko kiedy jestem przy nim. No i boję sie ze jak Matylka będzie to nie zdążę go nauczyć samodzielnego spania i wogóle jakoś ech...
No sama wiesz.
A Martyna strasznie fajna dziewuszka i super że kombinuje z tym kompocikiem np:happy2: Ściskam.

A co do ciuchów to bardzo mi się podobaja angielskie nexty i george. I sa cudne. ja próbowałam kupić jakieś wczoraj na allegro pajacyki, ale żadne mi sie nie podobaja, a te co sa ok to mają odpinana pupę i zatrzaski na plecach, a takich nie chce:no: No ale poszukam jeszcze i pojadę do smyka i hm:-)

Guglag rany 17 dni to 2,5 tygodnia:szok: Szybciochem strasznie zleci:-) Powodzonka i tulam:-)

Lady woda jest git. ja codziennie się woduję bo po innych napojach mam mega zgagę:sorry2: Choć ostatnio maślanka rulez:happy2: A śmiesznie, bo u mnie tez dziewuszka a napad na słodycze miałam chyba tylko z 4 razy:-D Każda ciąza inna:-)

Asiu ja też tak słyszałam, i nigdy nie "hartowałam sutków" bo bałam sie szybszego porodu, przez to zwiększone wydzielanie oksytocyny o jakim Kasia pisała.

Masiu współczuję zapalenia ucha:-(, zdrowiej i odpoczywaj:tak:. Jak Leoś:confused:

Iwonka rady teściowej jednym wpuszczaj drugim wypuszczaj, bedzie Ci łatwiej. jak długo ona u Ciebie zostaje:confused:

Kachurku a ja bym chciała do Ciebie trafić. Bardzo lubię słyszeć ze ktoś zna swoją robotę tak dobrze, że z zamkniętymi oczami wie co robić;-):-)

Renatko buziam bardzo. Emotikonki sa suuuuper:-)

Aduniu sto lat ślicznoto. Szczęścia i radości niczym niezmąconej. Amirka zdrowiutkiego o czasie urodzonego i samych naj rzeczy:happy2:

 
reklama
parafinka to taka oliwka do kąpieli, natłuszcza ciałko.
choć ja się zastanawiam po co od razu tak natłuszczać skórę dziecka??
Jak się okaże, że ma suchą lub skłonności to oki, ale tak, to po co??

Co do torby, to mam spakowaną. Od wczoraj. Po wizycie u gina.
Plamiłam i okazuje się, że odchodzi mi już na dobre czop:baffled:

No i tak jak w poniedziałek pojechałam z siostrą do hurtowni, kupiłam dwa staniki do karmienia, bawełniane bez usztywnień. Wydają się być okej, wzięłam z luzem jak sis radziła. Kupiłam też szlafrok. Duże ręczniki.
Trochę bodziaków dla małego. śpioszki. I kocyk.
Od siostry dostałam jeszcze 3 koszule do karmienia. Fajne są bo długie za kolano. I te spakowałam do torby. Przynajmniej w szpitalu nie będę świecić pupą.
Bo ta co zamówiłam na allegro tak króciutka:no:
Do torby spakowałam małą paczkę pieluszek. No i chyba wsio.
 
o widzę, że Izabel wspomniała o zielonym linomagu. Też go już mam przygotowanego.
Ponoć do ochrony fiutka chłopaka niezastąpiony, a sudokrem, to smarować jak pojawią się odparzenia i to tylko po popie:tak:
 
A ja nic nie kupuję jeszcze z kosmetyków. Jak będę w szpitalu albo po wyjściu mąż podjedzie do apteki i kupi mi wsio. Narazie mam parę próbek i chcę je sprawdzić, położne w szpitalu może też coś podpowiedzą.

Jak moja siostra urodziła pierwsze dziecko ja jej w prezencie kupiłam cały zestaw kosmetyków Nivea, wydałam kupe kasy, po pierwszej kąpieli posmarowała malca oliwką i małego wysypało potwornie, cały był czerwony i w krostach, biedak. Za parę dni sprawdziła jeszcze chusteczki do pupy i to samo się stało.

Ale go cioteczka urządziła :-D hahaha.

Domyślacie się, że cały zestaw szlak trafił, zostawili sobie tylko plastikowy pojemnik na chusteczki.

Teraz ma 6 lat i nadal jest uczulony na nivea.

No dzieci sa rozne i roznie reaguja na dane substancje no ale zawsze sie dojdzie co mu tam podpasuje a czego unikac :)



Witajcie.
Byłam zrobić badania i juz jestem. Wyniki za tydzień:baffled: Laboratorium zrobi je dziś ale ja po nie pojadę dopiero za tydzień:-)
Byłam na ktg i jest ok. Maleńka ma 146 uderzeń serducha na min. także dobrze z nią. Wielkością ok, ale lipa wielka bo uwaga: MAM BUDDĘ W BRZUCHU. Skubana odwróciła się. Teraz juz wiem czemu tak bardzo bolał mnie brzuch:-D:-D:-):-p

Luky Ty masz duza cierpliwosc i samo zycie uczy ze chcac nie chcac trzeba sobie jakos radzic.... ten starszy synek pewnie bedzie ci troszku pomagac... a Dominis moze byc zazdrosny ale mysle ze to z tym pogodzisz...a co ja mam powiedziec? przez wlasne bledy mam w domku mami synka...a tu nagle pojawi sie ktos komu trzeba bedzie poswiecac duzo uwagi i co ja mam powiedziec? o tyle lepiej ze ma 6 lat i co nie co mozna mu prztlumaczyc... a Twoj Dominis jeszcze malusi.....ale bedzie ok!zwlaszcza ze Ty jestes bardzo zaradną mamuisią :):-)



parafinka to taka oliwka do kąpieli, natłuszcza ciałko.
choć ja się zastanawiam po co od razu tak natłuszczać skórę dziecka??
Jak się okaże, że ma suchą lub skłonności to oki, ale tak, to po co??

Co do torby, to mam spakowaną. Od wczoraj. Po wizycie u gina.
Plamiłam i okazuje się, że odchodzi mi już na dobre czop:baffled:

No i tak jak w poniedziałek pojechałam z siostrą do hurtowni, kupiłam dwa staniki do karmienia, bawełniane bez usztywnień. Wydają się być okej, wzięłam z luzem jak sis radziła. Kupiłam też szlafrok. Duże ręczniki.
Trochę bodziaków dla małego. śpioszki. I kocyk.
Od siostry dostałam jeszcze 3 koszule do karmienia. Fajne są bo długie za kolano. I te spakowałam do torby. Przynajmniej w szpitalu nie będę świecić pupą.
Bo ta co zamówiłam na allegro tak króciutka:no:
Do torby spakowałam małą paczkę pieluszek. No i chyba wsio.

Bojciu Masiu to juz lada czas zostaniemy ciociami Leosia :):-D



o widzę, że Izabel wspomniała o zielonym linomagu. Też go już mam przygotowanego.
Ponoć do ochrony fiutka chłopaka niezastąpiony, a sudokrem, to smarować jak pojawią się odparzenia i to tylko po popie:tak:


NIEtylko jak sie pojawia odpazenia smarowac by wogole sie nie pojawily i kolo jajeczek tez mozna spokojnie bo tam tez lubi sie czasem co nie co zaczerwienic i podraznic skorka...... i tego czesto robic nie trzeba tylko po kazdej kspieli albo kupci... bo ten sudocrem jest bardzo gesty i bardzo dlugo sie utrzymuje na ciele....:-D
 
Plamiłam i okazuje się, że odchodzi mi już na dobre czop:baffled:

No i tak jak w poniedziałek pojechałam z siostrą do hurtowni, kupiłam dwa staniki do karmienia, bawełniane bez usztywnień. Wydają się być okej, wzięłam z luzem jak sis radziła. Kupiłam też szlafrok. Duże ręczniki.
Trochę bodziaków dla małego. śpioszki. I kocyk.
Od siostry dostałam jeszcze 3 koszule do karmienia. Fajne są bo długie za kolano. I te spakowałam do torby. Przynajmniej w szpitalu nie będę świecić pupą.
Bo ta co zamówiłam na allegro tak króciutka:no:
Do torby spakowałam małą paczkę pieluszek. No i chyba wsio.


Witaj Masiek, ja tu od 2 dni jestem a z Tobą jeszcze się nie witałam.
Mi też od 2 tygodni odchodzi czop bez krwi ale szyjka chociaż skrócona i miękka to jeszcze zamknięta. A czop zabarwiony krwią mówi o rychłym porodzie (ponoć kilka godzin przed porodem się pojawia plamienie). Nie czytałaś moich wcześniejszych opowieści o sobie, ale ja tyle przeszłam, że już chyba wszystko wiem (badało mnie 8 lekarzy do tej pory).
Mój lekarz opowiadał mi o swojej znajomej która utrzymała dziecko do 38 tc a w 20 tc odeszly jej wody ale leżała plackiem w bezruchu nawet na siusiu nie chodziła tylko do basenu... po ciąży niestety nie potrafiła chodzić i pół roku była rehabilitowana (totalny zanik mięśni). Ja też znam dziewczynę , której odeszły wody w 28 tc i wyleżała jeszcze do 32 tc (ona już jest w domu od miesiąca a maluszek jeszcze jest w inkubatorku).
Ja czytam Was od początku i ciarki mnie po plecach przechodzą jak czytam, że ty chodzisz z psem na spacer czy do hurtowni jeździsz - na te same objawy co masz Ty mi wszyscy lekarze kazali bezwzględnie leżeć i wstawać tylko do WC. Owszem ostatnio lekarz pozwolił mi poruszać się po domu ale kilka minut i basta...

Nie chciałam się mądrować:no:, ale może masz mało odpowiedzialnego lekarza.
Chcesz patrzeć na swojego maleńkiego synka jak leży w inkubatorze podłączony do tych wszystkich kroplówek (serce się kraja na samą myśl).

Wierzę, że i Ty i ja donosimy naszych chłopaczków do 38 tc i będzie dobrze, ale trzeba leżeć, nie wolno nawet siedzieć bo macica uciska szyjkę. :-)

A poza tym w moim szpitalu jeszcze chusteczki do pupci są potrzebne, bo nie dają.
 
:nerd:Tak to bedzie że kazda z nas zobaczy co jej pasuje, co dobrze działa na skóre dziecka - sądze ze "w praniu" wszystko wyjdzie. Czy potrzeba sudocremu linomagu czy czegoś jeszcze ???(z starszym mało używałam bo nie miał tendencji do podrażnień tylko np nie używałam husteczek (10 lat temu to tak popularne jeszcze nie było) i myłam mu pupcie wodą po czym na wacik kosmetyczny (duży) kilka kropel parafiny i dupka jak marzenie:-)

Za to na pewno tzreba poszperać o kremie na słońce - jakiś z dobrym filtrem nie wiem jaki wyrbać a to chyba na kazdy spacerek warto smarować (jak duży ma być filtr, jakie są polacene dla takich maleństw???? wiecie cos na ten temat:confused::confused::confused:
 
Asiakow chyba im wioekszy numer tym lepiej 30 stosowałam jak byl noworodkiem a jak juz kolo 2 lat to na 18 przeszlam ale wiesz to trzeba samemu sobie zobaczyc zalezy kto jakie ma potrzeby skolei moja kumpela smarowala od malenstwa 18 bo uwzala ze to chronimaluszka i jednoczesnie opali troszke hahahaha no ale to juz kwestia gustu i zapotrzebowania i wyboru mamy ):-D

Zaraz jade do szkoły synka do zerowki zapisac ale moj Domino sie denerwuje z reszta ja tez jeju/... to mnie uswiadamia ze on juz nie jest malym chlopcem....szok:baffled:

Wypiłam pol litra mleka zimnego i dalej chce mi sie strasznie pic.....wiecie ja zauwazylam ze nawet po zwyklej herbacie z cytryna mam zgage... jeju nawet po jedzeniu zwyklym...a jak sie poloze to wogole tak mi sie odbija ze hej... no nic pociesza mnie fakcik ze mala nie bedzie lysa hahaha ja to ani jednego wloska nie mialam do 2 roku zycia... moi rodzice to jak dygali ze mi juz wlosy nie urosna...a wiecie co bylo przyczyną????:cool2:Miałam strasznie krecone wloski...i powoli mi rosly szok... krecone zawsze wolniej rosna i zanim urosna to mijaja wieki hihi do dzis jak ich nie rozczesze to mam kedziory sprezynki i o dziwo sie kreca po moich farbach rozjasniaczach hahaha no ale mialam moment w zyciu ze mi sie poprostowaly za guwniary... bo se sama z kolezankami utlenialam wlosy joanna... rozjasniaczem tym do 6 odcieni nie dosc ze wlosy sobie tak popalilamm ze szok to mi sie poprostowaly wata zrobila powypadala polowa i powykruszala sie wiec mialam na glowie fale dunaju ale scielam sie do ucha i tak mi juz odrosly teraz zadne rozjasniacze !!! masa odzywek i wloski juz o niebo lepsze.... ale czlowiek glupi co?:confused:
 
oj LADY ... ale ty masz teorie .....od kiedy wlosy krecone rosna wolniej .. moze sie tak wydawac ze sa krotsze ale to tylko zludzenie:-)
a co do utleniacza Joanna heheh to i tak dobrze bo znam takie gigantki co woda utleniona eksperymentowaly:-Dto dopiero trzeba byc zdolnym :-D
 
reklama
Hej słoneczka

Mój poranny dobry humor prysł ok. godz 7 rano. Niestety wylądowałam u lekarza ogólnego, gardło mam jakbym się nałykała drzazg, okropny kaszel, gorączkę, zimne poty, osłabienie mięśni i gorączkę. Od rana leżę jak zabita, non stop śpię, teraz coś zjem i znowu lecę na twarz do wyrka.

Miłego popołudnia kochane, papatki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry