reklama

Kwietnióweczki 2008

Wczoraj pochwaliłam się, że wygrałam aukcję na allegro. a nie pokazałam co:sorry2:
No to się chwalę, słodziutką koszulką, na naszą pierwszą noc po przerwie;-):-)
 
reklama
Och Masiu to jak Wojtek cie w tym ujrzy to sie bedzie działo:-p;-):tak::-p:-D:-D:-D sliczniutka i sexy:-D:-D:-D
kochane przekazuje wam wieści od Silki :
my zakładamy internet od nowa mam nadzieje ze juz w przyszlym tygodniu bedzie i wroce na BB, bo stesknilam sie za wami. Mam nadzieje ze u wasok, bo u nas tak, chociaz juz mi na maksa ciezko.... odezwe sie jak tylko bede podlaczona do internetu. Buziaczki dla cioteczek i maluszków:tak::-p
 
maju dzięki za wieści od Silki:tak: oby wróciła do cioteczek jak najszybciej.
kachurku niom różowe:-D będę słodka jak landryna:-D w końcu będziemy nie długo "pracować" nad siostrzyczką dla Leonka;-)
 
Już poczytałam. Tyle tego że nie w sposób mi odpisać na wszystko co bym chciała:-)Więc co by niebyło że coś pominęłam to nie będę odpisywać każdej z osobns, tylko ogólnie:) a od dziś postaram się zagldać regularnie, w końcu zrobili mi neta.Jeszcze tylko do niedzieli muszę trochę posiedzieć nad książkami, mam egazmin na uczelni i wypadałoby go zdać;-) a potem już spokój.

Doczytałam w postach że u któreś z Was chyba Lady pojawiły się problemy z cukrem. Rzeczywiście mi pojawił się wysoki w 25 tygodniu. Od tej pory miałam zakaz picia soków, a jak już bardzo chciałam miałam rozcikeńczać wodą, zero słodkości i dieta.Ciemne pieczywo, nabiał,zero żółtego sera mało wędlin, bo mają dużo soli a za to dużo innych warzyw i owoców ale też nie za dużo bo mają słodycz. I powiem Wam że to poskutkowało. Cukier mam normlany tzn w wymaganych wartościach, a i nie tyję tyle co w przeciągu 5 tyg 5 kg. Teraz na miesiąc 2kg.Mam nadzieję że już za wiele mi nie przybędzie, choć Jeremi duzy ma być.
Ja to znów mam problemy z drętwieniem palców. Rano jak się budzę to nie mogę wyprostować palców u rąk, mam tak powyginane że szok,dopiero jak rozmasuję to wracają do normalnego wyglądu.Lekarka mówi że te przykurcze to normalne i niestety nie ma zadnej rady, mam brać magnez iwitaminy w dalszym ciągu tak jak od 4 miesiąca. Łatwo jej mówić ale to tak boli. Poza tym szybko się męczę ale to chyba normlane bo jak czytałam to większość z Was ma ten problem. Przejdę kilka kroków i zdycham. Masakra.
Z jednej strony chciałabym donosić Jeremiego do końca a z drugiej chciałabym już urodzić bo nie daję rady. Wiem że do 37 muszę jeszcze donosić ale lekarka mówi że ze spokojem do końca Mały wytrwa, choć ja coś czuję że zrobi nam niespodziankę. Muszę w końcu się z nią na dokładną datę umówić co i jak bo do tej pory wszystko jest ok i narazie nie widzi ona powodu do umawiania, ale ja już się nerwię i chcę wiedzieć co i jak. A najbardziej mój małż bo ma mnie dość, wciaż mu marudzę hehe:tak:

Masiek-koszulka hmm seksi bardzo.. ja już zapomniałam że takie ciuszki są hihi :-D
 
An witaj z powrotem na pokładzie. tak jak wszystkie masz już dość. Ale już na prawdę jesteśmy na końcówce. I tak gratuluję w wytrwałości. No i dyscypliny cukrowej:tak: Zobaczysz jeszcze trochę i będziesz tulić synka.
 
No a ja już prawie gotowa do wyjście. I jeszcze bardziej nerwowa:baffled:
Teściowie się zapowiedzieli, że też jadą. Siostra Wojtka. Mój tato, brat, siostry. Matko a to miała być mała urzędowa uroczystość:nerd:
No i jeszcze moje 2przyjaciółki. O matko. Tyle zamieszania:baffled:
jeszcze urodzę w tym urzędzie:nerd:
 
Wczoraj pochwaliłam się, że wygrałam aukcję na allegro. a nie pokazałam co:sorry2:
No to się chwalę, słodziutką koszulką, na naszą pierwszą noc po przerwie;-):-)


Masiuuuuuuuu:-D:-D:-D Zaj.....efajna :):-)ale Ci sie udało!Jakie różowe cudeńko jacie krece! juz zateskniłam za czyms takim...ale tylko zrzuce te nascie kilo i nikt mnie nie powstrzyma przed zakupami a pierwsza rzecza jaka wyladuje w mojej szafie bedzie cos rózowego odjechanego :-):-):-):-)

Ps: Myslaam że nie przepadasz za rózem hihihi:-)



Masiek jestem w szoku! Będziesz różowa landrynaka! Lady chyba zgryzie zęby z zazdrości jak to zobaczy!:-D:-D:-D


Kachurku naprawde zazdroszcze Maskowi nooo:-p nie no az naszla mnie chcica by i sobie takie walnac ..ale gdzie na taką>? slonice jak ja hahhahahahaha:baffled:



Już poczytałam. Tyle tego że nie w sposób mi odpisać na wszystko co bym chciała:-)Więc co by niebyło że coś pominęłam to nie będę odpisywać każdej z osobns, tylko ogólnie:) a od dziś postaram się zagldać regularnie, w końcu zrobili mi neta.Jeszcze tylko do niedzieli muszę trochę posiedzieć nad książkami, mam egazmin na uczelni i wypadałoby go zdać;-) a potem już spokój.

Doczytałam w postach że u któreś z Was chyba Lady pojawiły się problemy z cukrem. Rzeczywiście mi pojawił się wysoki w 25 tygodniu. Od tej pory miałam zakaz picia soków, a jak już bardzo chciałam miałam rozcikeńczać wodą, zero słodkości i dieta.Ciemne pieczywo, nabiał,zero żółtego sera mało wędlin, bo mają dużo soli a za to dużo innych warzyw i owoców ale też nie za dużo bo mają słodycz. I powiem Wam że to poskutkowało. Cukier mam normlany tzn w wymaganych wartościach, a i nie tyję tyle co w przeciągu 5 tyg 5 kg. Teraz na miesiąc 2kg.Mam nadzieję że już za wiele mi nie przybędzie, choć Jeremi duzy ma być.
Ja to znów mam problemy z drętwieniem palców. Rano jak się budzę to nie mogę wyprostować palców u rąk, mam tak powyginane że szok,dopiero jak rozmasuję to wracają do normalnego wyglądu.Lekarka mówi że te przykurcze to normalne i niestety nie ma zadnej rady, mam brać magnez iwitaminy w dalszym ciągu tak jak od 4 miesiąca. Łatwo jej mówić ale to tak boli. Poza tym szybko się męczę ale to chyba normlane bo jak czytałam to większość z Was ma ten problem. Przejdę kilka kroków i zdycham. Masakra.
Z jednej strony chciałabym donosić Jeremiego do końca a z drugiej chciałabym już urodzić bo nie daję rady. Wiem że do 37 muszę jeszcze donosić ale lekarka mówi że ze spokojem do końca Mały wytrwa, choć ja coś czuję że zrobi nam niespodziankę. Muszę w końcu się z nią na dokładną datę umówić co i jak bo do tej pory wszystko jest ok i narazie nie widzi ona powodu do umawiania, ale ja już się nerwię i chcę wiedzieć co i jak. A najbardziej mój małż bo ma mnie dość, wciaż mu marudzę hehe:tak:

Masiek-koszulka hmm seksi bardzo.. ja już zapomniałam że takie ciuszki są hihi :-D


An helooooo! no wlasnie mam podwyzszony ten cuekier i teraz 2 raz bede miala obciazenie na 75 i ta dieta odkad sie dsowiedzialam to nawet herbaty juz nie pijam bo bez cukru za chiny bym jej nie przelknelam wszystko stracilo dla mnie jakis smak przez to ze tego nie woelno i tego.....

Ps: a któras z Was wie co moze grozic jesli cukier jest podwyzszony? w czasie ciazy??? bo ja kompletnie sie na tym nie znam...tylko zle reaguje na slowa ze cos jest nie dobre... to juz zaraz sobie wyobrazam nie wiadomo co.... jesli cos o tym wiecie napiszcie mi pleaseeeeeeeeee:tak:


Masiu ---- a ja jeszcze zinnej beczki lekarke zaniepokoilo moje cisnienie jak mi mierzyla juz 2 wizyta z kolei jest podwyzszone..i kazal mi mierzyc 3 razy dziennie do jutra i mam jej pokazac je a mi ciagle jak mierze wychodzi ze mam 138/87 i puls 88 albo 140/86 puls 91 a z rana tylko dzis jakos lepiej bop 135/82 puls 91 myslisz ze to za wysokie w czasie ciazy??? jak to bylo u Ciebie?>?>>>?od kiedy ci sie cisnienie podnioslo? i co robisz jak masz takie? mi mowila ze jak takie sie utrzyma to cos mi na to przepisze na obbnizenie a ty cos bierzesz>????? ktora sie na tym zna napiscie please po raz 2 :)
 
reklama
Zwarta i gotowa.
Emocje chyba udzieliły się małemu bo fiki i brzuszek mi faluje. I przed chwilą widziałam jak coś chyba nóżkę (choć nie jestem pewna) tak wypchnął, że na brzuszku zrobiła się taka gulka, aż mnie rozczulił.
oki idę rzęsiska umalować i zmykam.
Papapaaaa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry