reklama

Kwietnióweczki 2008

Witam kochane!!!
Ka32siu haha dobre to teraz ma za swoje i dobrze.gratuluję wierzgającej już dzidzi...

Gryzeldo witaj w klubie ja dziś równiutko zaczynam 2 trymestr i mam ograniczone jedzenie wszystko mnie obrzydza fuj fuj fuj i cofka na maksa :-(:-(:-(mdłości tyci mniejsze ale dalej nic mi nie wchodzi kompletnie zapachy tragedia.ale z czasem przejdzie mam nadzieję ogromną ogromniastąąąąą!!!

Niebo ja się dziwię że ma w ogóle pacjentów ale słyszałam że coraz mniej.Sprawiedliwość po naszej...

A ja dziś wracam mój szanowny małżonek po mnie przyjeżdża będę sama siedzieć w domu jeszcze nie mam tam internetu:wściekła/y: ale gdzieś się wbiję.
 
reklama
dzień dobry
Co się dzieje co tu tak pustawo??
ka32sia nie zła z ciebie aparatka, zdolną będzie miał maluszek mamusię:tak:
LadyLajla gdzie się podziewasz???? Odezwij się!

Ja już jestem po kontrolnej wizycie w przychodni mojego ginka, ciśnienie, osłuchanie i ważenie i tu szok:szok: mam 6.5kg na plusie od zeszłego przybyło mi1.5kg ojacie tej:-D no to teraz się nie dziwię, że nie wchodzę w portki, spódnicy też nie dopinam a większość opina się na tyłku. A nie tak dawno moją przyjaciółkę ostrzegałam by uważała na wagę. "Przygadywał kocioł garnkowi....."

 
Nikogo nie ma, to zmykam na spacer z psem.
A i w planach mam wyciągnięcie faceta na zakupy, bo kompletnie nie mam w czym chodzić no po za spodniami dresowymi na gumce.
Buziaki.
I odzywajcie się dziewczyny.
Chociaż dzieńdoberek powiedzcie, potwierdzić, że żyjecie, małe z danie co u was i papa. Żeby wątek nam pustkami nie świecił. Jak lodówka w piadki przed zakupami;-)
 
Witajcie!
Faktycznie, cichutko tu dzisiaj.
W takim razie tez uciekam.
Jastam na etapie wyczekiwania na znaki od mojej Kruszynki.
Co wieczor leze cierpliwie i czekam...
Cos mnie tam delikatnie gilgocze.... ale trudno powiedziec
czy to dzidzia...

Zycze Wam milej nocki, mam nadzieje, ze sypiacie lepiej niz ja.
Nie moge sobie znalezc odpowiedniej pozycji-brzuszek
zaczyna wchodzic w droge...:-)
 
reklama
hej :)

ja już się chwaliłam, ze po mdłościach, ale to chyba było mowienie hop zanim przeskoczyłam :-(

bo mdłości i wymioty dopiero się zaczęły. dziś mam lepszy dzien, ale ostatnich kilka spędziłam albo leżąc w łóżku, albo wymiotując... nie czułam sie az tak źle w pierwszej ciązy i zupełnie nie wiem czemu teraz az tak fatalnie się czuję. najbardziej szkoda mi Tymka, bo biedak siedzi ze mną w domu az do powrotu Taty i tylko czatuje pod drzwiami łazienki mówiąc zmartwionym głosikiem "mamusia ma bacha buzi, tak "

zazdroszczę wszystkim u ktorych mdłości to juz naprawdę przeszłość. zaczynam wątpić czy kiedykolwiek miną...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry