reklama

Kwietnióweczki 2008

Mowisz ze w tym tygodniu to masz napiety grafik:laugh2::laugh2:

Ja tez sama nie rodze piernicze:rofl2: czekam na was;-)

No i ciekawa jestem co tam u Ciebie i Amirka slychac?

Ja w czwartek dopiero ale mi za duzo tu nie powiedza:dry:

No to brzmi powaznie Katja, mam nadzieje ze jest ok, i z nami na porodowke pojedziesz:tak:
 
reklama
Dokładnie grafik napięty....:-):-):-) nie nie nie w tym tygodniu....

Ja się dowiem w sumie też wielkie g....tylko czy w środku cos się zmieniło....bo usg ona w tej chwili nie ma w gabinecie.....ale powiem że chcę usg robi w szpiatlu więc podjadę jak si,e zgodzi i popytam o te KTg choć pewnie stwierdzi po co....a i muszę zrobić badanie krwi i siusków jutro a ginka mi rzekła ostatnio w szpitalu że to już jutro ostatnio moja wizyta będzie potem mam rodzić....dobra jest....no zobaczymy jutro....

Jak mnie dziś dziecko nastraszyło.....obudziło się troche o 9.00 a potem cisza do 16.00 już drażniałam zżarłam słodkiego a księciu dopiero po 18.00 się obudził....myślałam,że włosy zgubie w nerwach....
 
Alicjo - a więc czekam niecierpliwie na Twój Wrocławski Ogród pełen Czarów :)) Niebawem chyba buchnie i rozkwitnie cały, bo ma być ciepło i troszkę popadać. Więc jak się słoneczko potem znowu pokaże to na pewno będziesz miała czym się już pochwalić :)

Dziewczyny - aż mi się głupio :zawstydzona/y: przyznać, ale powiem, może niektóre z Was to pocieszy.
Gdzieś tak koło świąt przeszły mi wszystkie dolegliwości ciążowe - dosłownie NIC mi nie dolega od jakiegoś tygodnia, żadne opuchlizny, zgagi, hemoroidy, nudności też przeszły, dzisiaj wyszorowałam lodówę z tej okazji :) Bezsenność zniknęła jak ręką odjąć. Psychika też zazwyczaj na plusie, pomijając może pewne niecierpliwe wyczekiwanie.
Mam nadzieję, że każdej z Was na sam koniec tak poprawi się samopoczucie :-).

No to fajnie masz....troszke przed porodem jeszcze odsapniesz hihihi

Mnie tez jeszcze kopie czasami nie zle jeszcze boli,i zgaga meczy na maksa macie jeszcze opuchniete nozki i raczki myslalam ze to przejdzie a tu nic.

JA Mam opuchniete dlonie i paluszki ze ciezko zacisnąć piastke jest i zanim cos porobbie musze pierw raczki rozruszac bo tak to ciezko nawet nbutelke odkrecic czy klamke przekrecic.. bol jak nie wiem i nawet nie idzie nic ukroic ....ale po dluzszym czasie dochodze do siebie tyle ze nie do konca ...na szczescie buzia i nozki ok....nie daja sladu...

Lady tym lajtowym optymizmem to nie tak latwo zarazic to trzeba by bylo przy :-D:-D;-)-zapraszam

Ada Ty juz torbe postaw kolo drzwi bo po tym sprzataniu to Ty od razu na porodowke pojedziesz;-):-D:-D

Kachurek odezwij sie do nas szybciutko bo jak nie to ;-):-D

Katja a co Ty taka zmarnowana:-(, no i na jakie wyniki czekasz bo chyba to przegapilam:sorry2:, trzymaj sie kochana, bo my z Ada jeszcze nigdzie nie idziemy:rofl2:


Moj maluch tez sie rusza i nie przeszkadza mu ze mame booooooli, rusza sie mnie ale za to konkretnie

Kurcze Reniu nasza luziaro :) Ty nigdy nie nazekasz mąż Twoj oprzy Tobuie to chyba w siudmym niebie ..hahahaha bo ja to co krok a to tamto i sramto ze biedny sluchac mnie juz nie moze hahahahahahahhaahha



Hello Ada pszczolko pracowita :) ale sama powiedz jak to fajnie po robocie siasc popatrzec na swoja prace i byc z siebie dumnym no nie??????????:-)
 
LADY miło pewnie,że miło ale jak mnie kręgosłup łupie za to nie mogę się ruszyć o nie to nie na moje stare kości taka robota:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D jeszcze łóżeczko rozłoże pościel i podokupuje pierdoły i będę siedzieć i czekac i się byczyć....choć znając mnie pewnie gdzieś mnie wiatr poniesie....:-):-)
 
Jak mnie dziś dziecko nastraszyło.....obudziło się troche o 9.00 a potem cisza do 16.00 już drażniałam zżarłam słodkiego a księciu dopiero po 18.00 się obudził....myślałam,że włosy zgubie w nerwach....


A ilez mamusia dzisiaj na pupie siedziala:szok:? ze sie dziwi ze synus spi:-D, mama kolysze to co on ma robic:-D:-D


Lady w siodmym niebie:rofl2:, nie no az taka kochana nie jestem:-D:-D;-), on tez musi ta ciaze odczuc:-D:-D, w koncu to NASZE dziecko;-)
 
LADY miło pewnie,że miło ale jak mnie kręgosłup łupie za to nie mogę się ruszyć o nie to nie na moje stare kości taka robota:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D jeszcze łóżeczko rozłoże pościel i podokupuje pierdoły i będę siedzieć i czekac i się byczyć....choć znając mnie pewnie gdzieś mnie wiatr poniesie....:-):-)


Adula :-) a powiedz jak z Twoim woziem masz juz kupilas cos czy zostajesz przy tamtym co dostalas??? ja juz lozeczko ubralam i posciel tez tylko przykryłam przescieradlem...Wózek mam mozliwosc zlozyc na plasko ale kurde lubie na niego patrzec hahahahaha oblozylam go folia przeciwdeszczowa hahaha :) nie no ja sie juz doczekac nie moge..... a jestem ostatnia w kolejce hihihi :):-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-(:-(:-(:-(:-(:-(
 
Czesc dziewczeta ladna pogoda,a ja plackiem w lozku zaczyna sie cos powoli.Ale mysle ze dam chociaz rade do tego 04 bo szczerze nie dostalam tych wszystkich wynikow,czekam na nie zadroszcze wam dobrego samopoczucia,moje do bani wszystko mnie boli, idac do toalety trzymam sie za brzuch nic nie moge zrobic balagan w domu jak diabli dzis kazdy oddycha swiezym powietrzem,a maz jutro przyjedzie:-(.Nie mam apetytu,zbliza sie godzina zero,a przy trzecim to podobno poleci,te polozne to maja jezyk co.
Odpoczywajcie,spacerujcie,za mnie tez:-(

Katju, mam nadzieję, że niedługo humorek Ci się poprawi :tak: A już na pewno jak przytulisz Sofijkę :-D

Widzę, że Wy się tu za porządki bierzecie... Ada, jak grafik masz w przyszłym tygodniu napięty, to lepiej się nie przemęczaj ;-) No i ciekawa jestem co Ci jutro powie a wizycie :tak:

A Kasia chyba na porodówkę pojechała, bo nic się nie odzywa :tak:

U mnie nic nowego... Czop chyba już zszedł i jak na razie nic poza tym................................:no::crazy:
 
RENIU nadzesła era oświecenia :-D:-D:-D:-D:-D fakt od rana na nogach siadałam na 5 minut aby łyknąc cosik do picia....mądra to ja nie będę:-):-):-):-)

LADY wózka nie zamówiłam czekam chyba na specjalne zamówienie :-D:-D:-D:-D zamówię w tym tygodniu ten co mówiłam kiedyś wklejałam na innym wątku.....i wanienkę muszę w końcu kupić....i gaziki i Virbucol i rozrobic spiryt(co by se łykac co noc na spokojny sen) i dopakować torbę....i czekam a i memu małżowi naszykować coś na wyjście małego ze szpitala.....i wsio
 
reklama
Lady, wcale ostatnia nie jesteś... Jeszcze mnie przegonisz jak mi tak wolno będzie szło :-D

Heja Sila :) no wiesz no nie wiem hahahah jakbym ogolnie patrzyla na te gadanine ze ruchliwa osobka np..ciagle w ruchu i dzwigajaca i ciaglke spratajaca i na naogach ciagle w ruchu i wogole tak w dzien pewnie szybciej urodzi to jakos w to nie wirze bo wierzcie mi tyle co ja robie i dzwigam i wogole to powinnam chyba urodzic w lutym hahahahahhaahha a poki co wyzej od mojego brzuszka jest tyylko sloneczko hahahahahhahahahahaa
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry