• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietnióweczki 2008

Po dość aktywnym dniu - jestem znowu. I co? I nic:sorry2: Mi też się już wydaje, że pozostaje nam tylko czekać...zrobiłam zakupy, ponosiłam siatki, krzątałam się w pośpiechu po kuchni bo wymyśliłam sobie dość ambitny obiad dziś, a zabrałam się do niego późno, potem zmyłam podłogę, a jedyny efekt taki, że yyy ciągle chce mi się siusiu? Może to dziwne ale dotąd tak nie miałam, w nocy wstaję raz góra dwa, a teraz to chodzę co chwilkę..Czy to można zaklasyfikować jako objaw nadchodzącego porodu czy po prostu przeziębiłam sobie pęcherz, jak myślicie? :-D
Przed chwilą jeszcze weszłam dwa razy po schodach w tą i z powrotem, ale mieszkam w małym cichym bloku i jak któs chodzi po klatce to zaraz słychać, więc ciągle tylko się zastanawiałam czy jakaś sąsiadka nie wyjdzie i nie pomyśli, że ześwirowałam - z ogromnym brzuchem łazi sobie w kółko po schodach. Myślę, że dla niewtajemniczonych może to wyglądać nieco dziwnie:szok::baffled::-D Więc odpuściłam, idę się walnąć na kanapę, obżerać cukierkami i...czekać, czekać, czekać:sorry2:
 
reklama
Po dość aktywnym dniu - jestem znowu. I co? I nic:sorry2: Mi też się już wydaje, że pozostaje nam tylko czekać...zrobiłam zakupy, ponosiłam siatki, krzątałam się w pośpiechu po kuchni bo wymyśliłam sobie dość ambitny obiad dziś, a zabrałam się do niego późno, potem zmyłam podłogę, a jedyny efekt taki, że yyy ciągle chce mi się siusiu? Może to dziwne ale dotąd tak nie miałam, w nocy wstaję raz góra dwa, a teraz to chodzę co chwilkę..Czy to można zaklasyfikować jako objaw nadchodzącego porodu czy po prostu przeziębiłam sobie pęcherz, jak myślicie? :-D
Przed chwilą jeszcze weszłam dwa razy po schodach w tą i z powrotem, ale mieszkam w małym cichym bloku i jak któs chodzi po klatce to zaraz słychać, więc ciągle tylko się zastanawiałam czy jakaś sąsiadka nie wyjdzie i nie pomyśli, że ześwirowałam - z ogromnym brzuchem łazi sobie w kółko po schodach. Myślę, że dla niewtajemniczonych może to wyglądać nieco dziwnie:szok::baffled::-D Więc odpuściłam, idę się walnąć na kanapę, obżerać cukierkami i...czekać, czekać, czekać:sorry2:



Z cala pewnoscia to objaw porodu:-D:baffled:;-):rofl2:, no w koncu na to czekamy;-)
 
No super Ingrid, fajnie że napisałaś o swoim porodzie - może dziewczyny teraz się zaczną sypać z czystej chęci przeżycia takiego porodu :)
Mi też się nogi trzęsły jak galaretkowate po wszystkim hihi. Mięśnie odreagowywały ogromny wysiłek.
 
RENIU a bicie w ciąży nie szkodzi:-D:laugh2:


LUCY po co se robic nadzieję to na pewno przeziebiony pecherz:-D:laugh2::-D:laugh2: a tak serio może maleństwo sie obniżyło....

Ja już nic nie robie bo to nie mam sensu będę tylko narzekać...:rofl2::-D:laugh2::happy:
 
IZA no właśnie mi kolezanka mówiła,że jej po porodzie się tak trzęsły,że lekarz nie mógł spokojnie jej pozszywać:baffled: kurczę co tu mnie czeka co wy opowiadacie....
 
Ada a dlaczego sie placze po porodzie? z bolu? :no: przeciez juz po, to emocje, no nie powiem ze wysilku nie ma:sorry2:, ale tak sie reaguje ale to jest juz najpiekniejsze:tak:


Nas Ada jakby stado koni przelecialo to mooooze by nam zaszkodzilo:laugh2:
 
reklama
Ada - tak i pozostaje liczyć, że choć jeszcze tego nie dowiedziono narzekanie to też rewelacyjny przyspieszacz porodu..:sorry2::-D
Co do parcia na pęcherz to może i maluch się obniżył, ale Wy pisałyście o problemach z pęcherzem miesiąc, dwa temu...?:szok: Wychodzi na to, że ja urodzę w 11tym miesiącu jak słonica jakiegoś 6cio kilogramowego klocuszka :baffled: To straszne.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry