reklama

Kwietnióweczki 2008

ASIU jak to dobrze że wszystko ok....i że to nie ospa....a nie przechodziłaś ospy????? najważniejsze że to nie ospa.....więc głowa do góry i teraz spokojnie czekamy na nasze dzidzie...:-)


 
reklama
Asiu, bardzo się cieszę, że ten alarm okazał się fałszywy i, że wszystko ok. NIe stresuj się kochana, to nic strasznego ten rumień.
Właśnie wrócił mój mężuś z pracy i zjadłam z nim obiad- przegięłam, bo nie mogę się ruszyć teraz, w ogóle za duzo ostatnio jem, zwłaszcza słodyczy. Modlę się, zeby mi ten apetyt po porodzie przeszedł!!!, bo jak nie to się pochalastam chyba. Cięzko jak nie wiem co z tymi zbędnymi kilogramammi na pupie!!!

 
LENE ja też sie właśnie napchałam bo nie zjadłam tylko napchałam...potem się dziwię,że sufituję....i nie mogę spać bo mam nadmiar energii na noc ciekawe skąd....hehehe....zaraz przyjdzie mój małż....i też bujniemy się spać....

a gdzie to nasza LADY się dziś podziała...?????????????????????
 
Muszę się wygolić na jutrzejsze badanko, koszmar- nawet "na lusterko" już nic nie widzę m-dzy nogami, a do tego kręgosłup napier**** jak nie wiem co. Tak więc spadam moje kochane lasencje zrelaksować się w wannie z ogromną ilością piany, bo taka kąpiel świetnie robi na kręgosłup, mówięWam!!! Buziaczki
 
Kasiek dzieki za gratki:-). Ale ci sie narobilo z cycuchami:no:, kuruj sie bidulo :-(


IWONKA biorę namiot i czatuję pod szpitalem co bym miała szybciej...:laugh2::-D:laugh2::-D

:-D:-D:-D:-D Normalnie jakby to bylo do mnie;-):laugh2:;-):laugh2:, zes Ty mi wczesniej pomyslu nie podsunela:-D;-):-D

Asia no to zes sie strachu najadla, mam nadzieje ze druga diagnoza bedzie pomyslna, trzymam kciuki za Wasze zdrowko

Sila mowisz ze maly juz Was poustawial;-):-D

Sluchac Iwonki i brac sie do roboty:rofl2:

A ja mam chwilke, maluchy spia, Mezus horrorek oglada:szok:, a ja se buszuje po BB:cool2:
 
Witam,

dawno mnie tu nie było, dlatego gratuluję wszystkim i każdemu z osobna nowonarodzonych dzieciaczków. :-)

Moja córeczka Zuzia urodziła się 08.04.2008 o godzinie 14.20 - 3300 g i 58 cm.
Wybrała sobie najcudowniejszy dzień, bo urodziła się dokładnie w moje 30-ste urodziny.

Niestety lekki cień na tym wspaniałym wydarzeniu położył fakt, że nie mogła ze mną wyjść ze szpitala, tylko musiała zostać na oddziale intensywnej terapii neonatologii z powodu infekcji bakteryjnej najprawdopodobniej wynikającej z wystąpienia zielonych wód.
Termin jej wyjścia do domu jest ciągle przesuwany, choć widać, że maleństwo czuje się coraz lepiej i totalnie nie daje się chorobie.

Jeszcze raz pozdrawiam już rozdwojone mamusie i życzę jak najlżejszych porodów kwietniówkom jeszcze oczekującym swoich maleństw.
 
Cześć słoneczka :)

Dobrze, że chociaż Wy tu jesteście bo za oknem ani śladu słońca, buuu.
A dziś mąż odbiera wózek i od jutra chciałabym z córcią na spacerki zacząć chodzić. A tu takie prognozy, że tylko siąść i płakać. Burze, gradobicie, potopy :(

No nic, Pati kwili, miłego dnia, buziole.
 
reklama
Witam,

dawno mnie tu nie było, dlatego gratuluję wszystkim i każdemu z osobna nowonarodzonych dzieciaczków. :-)

Moja córeczka Zuzia urodziła się 08.04.2008 o godzinie 14.20 - 3300 g i 58 cm.
Wybrała sobie najcudowniejszy dzień, bo urodziła się dokładnie w moje 30-ste urodziny.

Niestety lekki cień na tym wspaniałym wydarzeniu położył fakt, że nie mogła ze mną wyjść ze szpitala, tylko musiała zostać na oddziale intensywnej terapii neonatologii z powodu infekcji bakteryjnej najprawdopodobniej wynikającej z wystąpienia zielonych wód.
Termin jej wyjścia do domu jest ciągle przesuwany, choć widać, że maleństwo czuje się coraz lepiej i totalnie nie daje się chorobie.

Jeszcze raz pozdrawiam już rozdwojone mamusie i życzę jak najlżejszych porodów kwietniówkom jeszcze oczekującym swoich maleństw.

Witaj Tomka - trzymam kciuki za zdrówko Twojej Zuzi, bedzie dobrze, pewnie Zuzia czeka na ładniejszą pogode, najważniejsze ze czuje sie coraz lepiej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry