reklama

Kwietnióweczki 2008

Mila śliczna ta twoja dziewuszka :tak: jej życzę zdrówka a tobie żebyś wróciła szybciutko do formy :-)
Masiek nie stresuj sie listą, nie zając - nie ucieknie ;-)
Iza to i tak dzielny ten twój mąż :tak: zobaczymy jak będzie z moim, czuję że się boi, ciągle przed spaniem zadaje jakieś pytania, taki przejęty :laugh2:
Ada DO BOJU DO BOJU DO BOJU :-D :-D to napewno przez te moje nahalne wyczekiwanie Natalka sie buntuje, no ale weś i weś jak nei dam rady wrzucć na luz :sorry2:
Lucky widze ze ty tez jeszcze sie obijasz z porodem haha dobbrze ze juz z netem ok, bo ty kochana kozo pisz na bierząco :-p
 
reklama
Asia - no weźcie się dziewczyny i też w końcu wypuśćcie swoje dzieciaczki z brzuszków. To ja też będę mogła patrzeć i sie zachwycać Waszymi bejbuskami :)

Mąż właśnie wraca do domku z wózkiem... On jest aniołem.... dlatego zrobiłam mu dziś gołąbki które tak uwielbia... A sobie i DD pulpeciki w sosie pomidorowym.... I lekko padam już na ryjek.... a zaraz pewnie obudzi się moje słonko bo zaczyna się wiercić :) Ale dam ją mężowi jak nakarmię - skoro taki zakochany to niech bawi hihhi.
 
Wiecie co, tak sobie myślę, ze trzeba się optymistycznie nastrajac pomimo wszystko- to oczywiście do mamusiek oczekujących na swoje słoneczka. I doszłam do wniosku, że może juz za 10 dni skonczy się zgaga, ucisk na pęcherz, bóle stawów, rwa kulszowa no i najwazniejsze-będę mogła przytulić swoje malenstwo!!! i w takiej chwili cała reszta się nie liczy, nawet paskudna pogoda za oknem!!!! więc kochane oczekujace- myslimy pozytywnie!!!!:-):-):-):-)
 
LENE właściwie nic nie pozostało jak tylko nam myślec pozytywnie więc MYŚLIMY POZYTYWNIE!!MYŚLIMY POZYTYWNIE!!!
Będzie dobrze...u mnie było słoneczko....a ja się wybrałam do mojego i zachciało mi się do sklepu i co...i złapała mnie burza a poza tym myślałam,że nie dojdę z tego sklepu kręgosłup siada...ale tak jak mówisz LENE za maks 10 dni koniec męki choć jednej.....:-):-):-):-):-)
 
optymistki:-D skończy się zgaga??? no mi się nie skończyła:sorry2:

nie wiem czy to przez ta pogodę czy cio ale moje dziecko jest dzisiaj grzeczne:tak: śpi, je, poogląda, poczuwa, ale nie krzyczy. Aż się boję czy z nim wsio w porządku:sorry2:
 
IWONKA ano żadna nie chce jeszcze rodzić...ja wyprałam wykładzinę w sypialni i co mi to dało nic tylko łapy mi się trzęsą...i spać m się chce...:-D:laugh2::baffled:

MASIU to niech leży spokojniutko Hrabia....:-) lepiej nic nie gadaj....
 
reklama
Aduś ja już mówiłam że zwątpiłam w te wszystkie przyspieszacze :baffled: wiecie co jest najdziwniejsze? ze u mnie może gdzieś miesiąc temu zaczely sie te przepowiadające :dry:czasem to nawet byly regularne i czesto, a teraz to już ucichło :no: no i jak mam skurcz to szybko na zegarek i z nadzieja ze bedzie nastepny a tu nic, takie pojedyncze kilka w calym dniu :sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry