reklama

Kwietnióweczki 2008

witam sie wieczorową porą

Tak więc moje Drogie- jestem po ktg i co... mialam skurcze regularne co 10 minut i to bolące jak choinka. Teraz za chwile jadę na 2 ktg i badanie i się okaże co tam słychac a może Jeremi zawita o czasie...jejkuś ale bym chciała,oczywiście nadzieja matką głupich:-):-):-)

A tak poza tym podwozie mnie łupie na maksa i krzyż a mój małż to się chyba wykończy bo cały w strachu hihi i tylko pyta czy już jedziemy:-D:-D
 
reklama
AN to trzymamy kciuki żeby się rozkręciło i żebyś tuliła szybko swego malca....

IWONKO ja mam czasami wrażenie,że porodówka mi nie grozi....na razie...nie wiem...jak wszyscy piszą że urodzili to mi się to takie dalekie i obce wydaję,że hoho....i wszystkie zajete dzidziami co zresztą normalne,ale takie obce dalekie...
aha i ponoc zaczęłam chrapać głośno,bo mój mi rzekł,że łóżeczko małego,aż się podnosiło....no bezczelny typ....dziś rano chodził po domu i mnie naśladował....
 
Ada mi tez nie grozi chyba, nawet tychprzepowiadających miałam dzisiaj strasznie mało jak by ucichło i teraz to nie szykuje sie nic. \Z miesiąc temu to mnie nawet krocze bardziej bolało :baffled:
 
reklama
A nie mówiłam, że na jakiś czas przed porodem mijają wszelkie dolegliwości? :)) Cieszę się, że macie lepsze samopoczucie na finiszu, to pomaga zebrać siły przed samym porodem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry