a u nas kolejna nocka bez rewelacji-kochany cyckownik marudził i budził się co godzina na cyca...jak przed 8 wstał dopiero chwile temu udalo mi się go położyć do wyrka...ale coś tam pojękuje przez sen bidulinka-mam nadzieje ze go brzuś nie boli

rano wiercił się przy cycu i w sumie mało zjadł-no ale skoro usnął chyba nie jest głodny
ze spaceru nowu nici bo pogoda do bani.
Tatusiowi urlop się kończy a my nie zaliczyliśmy ani jednego spacerku:-

-

-(
dziewczyny a podajecie cycowym maluchom herbatki? Ja chciłam mu dziś dać koperkową ale nie ma szans- on nie chce butli, zresztą za smokiem też nie przepada. Za to ja codziennie pije ta koperkową bo mi szczerze zasmakowałą i mam po niej takie gazy że szok


a synek jak sobie purtał tak teraz nic