aniam141
Wrześniowe mamy 2008
U nas Ola nie otwiera raczej szafek co notorycznie z uporem maniaka czynił Szymon . Zabezpieczenia mam ale prawie nie używam chyba że z przyzwyczajenia zamykam . Ola otworzy jedną czasem ale tylko się gapi na to co jest w środku powie się że nie wolno i nie rusza . Ostatnio wysypało mi się troszkę soli jeszcze nie zdązyłam sprzątnąć jak zjawiła się ola wylizywała sobie ją z paluszków 
Na drzwi też mam takie podkładki że nie da się ich ruszyć bo szymon sobie raz w palca trafił .
Katik - biedoku wracaj do zdrowia .
My dziś na MMR byliśmy . Ola waży 10300 i ma 79 cm do tego od wczoraj mam małżonka w domu bo ma jakieś zap w barku , jest na lekach na szczęście już przechodzi . Fajnie że jest bo dziś polazłam na rajd po lumpkach na co zwykle nie mam za bardzo czasu

Na drzwi też mam takie podkładki że nie da się ich ruszyć bo szymon sobie raz w palca trafił .
Katik - biedoku wracaj do zdrowia .
My dziś na MMR byliśmy . Ola waży 10300 i ma 79 cm do tego od wczoraj mam małżonka w domu bo ma jakieś zap w barku , jest na lekach na szczęście już przechodzi . Fajnie że jest bo dziś polazłam na rajd po lumpkach na co zwykle nie mam za bardzo czasu
Raz próbowałam wszystkiego co moczopędne, tylko piwo mnie ruszyło, a kamyk złapałam. Teraz profilaktycznie piwo co jakiś czas piję, żeby się przeczyścić ;-)