aniez
Fanka BB :)
Jeeenyyyy... ja padne dzisiaj w robocie! Ciśnienie mnie zabiło i sie jeszcze nie 'podniosłam' :-(
My szafek nie zabezpieczamy, tyle dobrze, że jeszcze od czasow kuby to, co potencjalnie niebezpieczne leży u gory bądź z tyłu szafki. Młody też mnie czasem 'olewa', ale jak otwiera szafeczkę, której nie wolno, to ja go z uporem maniaka wynoszę do niego do pokoju, jest ryk, ale skutkuje- czasem operacje powtarzam 2 razy i potem grzebalski znajduje sobie inne zajęcie. Kontakty mam pozabezpieczane, obecnie w zagrożeniu jest kocia kuweta... no zaprł się na nią i tu oboje jesteśmy stanowczy :-) Ciekawe kto 'wygra' batalię...
My szafek nie zabezpieczamy, tyle dobrze, że jeszcze od czasow kuby to, co potencjalnie niebezpieczne leży u gory bądź z tyłu szafki. Młody też mnie czasem 'olewa', ale jak otwiera szafeczkę, której nie wolno, to ja go z uporem maniaka wynoszę do niego do pokoju, jest ryk, ale skutkuje- czasem operacje powtarzam 2 razy i potem grzebalski znajduje sobie inne zajęcie. Kontakty mam pozabezpieczane, obecnie w zagrożeniu jest kocia kuweta... no zaprł się na nią i tu oboje jesteśmy stanowczy :-) Ciekawe kto 'wygra' batalię...

A rano dzielnie zniosła pobieranie krwi, nawet nie zapłakała no ale to są właśnie zaburzenia czucia. Dostała lizaka ale ja go zjem
Ja oczywiście cieszę się z nowych godzin terapii ale poprzednio mądry p dr mówił, że więcej nam nie przedłuży bo nie bedzie już potrzebowała
A ja już dawno wiem, że taka intensywna rehabilitacja czeka nas do końca roku a pewnie i dłużej. Jestem realistką, nie naprawimy mózgu w kilka miesięcy, wszystko na spokojnie.
Ja do pcpr o turnus nawet nie pisałam, jak nam w tym roku obcięli o połowę fundusze, to stwierdziłam, że inaczej zbierzemy, sami. A macie jakieś subkonto w fundacji? Bo dzięki temu, np mamy zbiórkę publiczną, w jednym sklepie stoi skarbona fundacji i zbierane są pieniążki. Nasza wystawiona na pół roku ale można sobie przedłużać. No i 1% i indywidualne wpłaty, jakoś nas to na razie ratuje... 