hej ..witam sie z pracy, zmarzłam jak g.... w przeręblu- cholera czy to nie może choć jeden dzień być ładnie? Niby w tym tygodniu miał być upał- ale chyba na seszelach a nie w 3mieście.Wczoraj burza od 8,30 do 14 i ulewa taka że szok, a dziś mgła jakas jakby kto mleko rozlał i zimno...bleeee
co do alkoholi- ja odkąd urodziłam małego baaaardzo sporadycznie zaglądam do kieliszka. hehehe- zabrzmiało to jak wyznanie alkoholika. A tak na serio to kiedyś lubiałam wypić sobie piwko z sokiem czy martini ze spritem- a teraz od czasu do czasu lampke wina albo piwo- tyle ze KARMI , albo jakiegos redsika - najlepiej malinowego.
Widzę że się dzieci popsuły i nie chcą się dać oblewać wodą po główce- no u nas to jest problem odwrotny- młody kąpie się z takim kunbełkiem ( kuchenna miarką do odmierzania wody itp) i leje się nią jak szalony, albo zanurza głowę pod wode i mówi plum:/ Taki z niego cwaniak w wannie, a jak zobaczył wode nad morze to omało się nie posikał ze strachu jak mu chcialam nóżki pomoczyć, co więcej płakał jak ja albo P moczyliśmy sobie nogi
Dziś przeraziłam się jak sobie wmyslach wyliczyłam ile potrzebuje kasy zeby wymienić młodemu garderobe na zime- buty, kombinezon, ajkies grubsze ubranka- bo ja nie mam nic na zaś- kupuje tylko na bieżąco, ale chyba zmienic czas ten zwyczaj bo teraz się nie wypłace.No i sobie buty musze kupić- jak zobaczyłam wczoraj jakie ceny maja kozaki i to takie bez wiekszego szału to się lewą noga przeżegnałam i chyba przyjdzie mi w adidasach śmigach

Moje kozaki wywaliłam po zimie bo po 3 sezonch już sie nie nadawałay do niczego ...nie wspomne o kurtce którą kupiłam w styczniu w diversie , a która po dwóch praniach okazała się szmatławcem....taaa