Witam się po pracy,
Maja zapytana jak było w przedszkolu mówi: SIUPEL! Na pytanie co jadłaś mówi: Mięśko jadłam.
Zapytana czy była grzeczna mówi: NIE. Doszłam do tego,że się z dzwiewczynką o zabawkę kłóciła.
Jak pytałam co robiła to mi powiedziała: Tańciłam.
No i jak pytam czy płakała, to mi powiedziała: Tak, mamusia wołałam.
Mama mi powiedziała,że w drodze jej mówiła,że płakała,ale z przedszkola nie chciała wyjść tylko się z dziećmi do spania szykowała.
Będzie chodziła w poniedziałki, wtorki i w piątki,ale w tym tygodniu jeszcze przez spaniem ją mama będzie zabierać bo się chce nią nacieszyć. W środy muszę ją budzić po 6tej więc do przedszkola i tak by nie mogła pójść bo póki co jak wstanie po 6tej to idzie o 9tej spać i później jeszcze raz.
Teraz jednak nie odstępuje mnie na krok, i woła mnie gdy tylko wyjdę z pokoju.
Kamisia miałam takie same wątpliwości jak ty, zerknij na moje posty z 21-22 grudnia. Maja wprawdzie szybko się odzwyczaiła,ale był jeden dzień kryzysu w dzień,a w nocy to się długo budziła. A powiedz czy Antoś pije jeszcze mleko z butelki bo Maja właśnie wtedy też butelkę odrzuciła.
A i jeszcze jedno! Maja dostała wtedy zabawkę i powiedziałam jej,że teraz będzie z owieczką spała zamiast smoka. Wprawdzie teraz od owieczki woli lalę,ale spróbuj z Antosiem wybrać coś zamiast smoka.
Gosieńka co na ten obiad wyczarowałaś. Jejku jak ja ci zazdroszczę możliwości poświęcenia Helence całych dni

Co do czytania przy siusianiu to u nas jest to samo
Nata u mnie to samo, wieczorem razem z T płakaliśmy, w nocy nie mogłam zasnąć. Jeszcze o Elli myślałam i do 24tej smsowałyśmy. Dziś w aptece byłam po leki na sen...bezsenność wróciła:-(
Monia, Annaoj dołączam do Was, też mi się marzy błogi relaks. jejku tak fajnie było w ferie. Jak gdzieś jechałyśmy do dla przyjemności albo na zakupy, a tak w domku sobie siedziałyśmy i na spacerki chodziłyśmy.
Elvie wiesz co myślę,że ta przeprowadzka do Wrocka wyszła Wam na dobre. Wszystko macie pod nosem, super z tym klubikiem,że masz go tak blisko. Ja do głupiego sklepu muszę autem jechać bo tego wiejskiego nie lubię.
No chyba,żeby mi małż z niego jak
Gosieńki bułeczki co rano przynosił, hehe
Isabela gratuluję zdanego egzaminu!!! Co do indeksu do mi studenci przynoszą często indeks zbiorowo może poproś kogoś aby ci do wpisów wziął?
Martuś tulę i trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę!!!
Zmykam pobawić się z moją pszczółką a jak zaśnie to zabieram się za pracę. Zajrzę nocą.