reklama

Kwietniówki 2010!!!

Hej
My od 7 na nogach, Kacper na dole u dziadka, malenki lezy obok mnie z zawieszonym wzrokiem na dzwoneczki ku górze .
Robi sie cieplutko wiec zaraz wybywamy na spacerek.

Basia- oby jednak kupka ruszyła,to dobrze ze wyniki sa ok.
Zelona- U nas makarony w róznych postaciach tez są wielbiane. A co do warzywek jesli mówisz ze jak zakombinujesz cos z nimi i ona je zjada to kombinuj. Podziwiam ja za zjadanie kalafiora na surowo.
Agnieszka- całkowicie rozumiem Twój brak czasu, a zwłaszcza teraz jak sie nie siedzi w domu z poodu złej pogody.
Mamusia- wiem o których szpilkach mówisz, ja bym tgez w nich nie umiała chodzić,choc były swietne.
Maonka- duza i zaradna dziewczynka z Alusi, juz nam sie robia samodzielne dzieciaki.Fajnie ze mogłas sie wyrwac z codzienności.
Mama Paulinki- oby wyniki były ok i kupa sie pojawiła

Narazie tyle ......
 
reklama
Ufff uciekłam z podwórka bo nie da się robić ;-)

Annaoj jeśli chodzi o pachnące to nie mam pojęcia jakie by były ok ;-) ja mam sprawdzone pelargonie zwisające pełne (na grubych łodychach). Wytrzymują zarówno ulewne deszcze jak i upały: ja moich w ubiegłym roku przy +35 st w cieniu(!) nie podlałam przez 2 dni bo nikogo nie było i dały radę :tak: udało się je odratować, troszeczkę się przysuszyły ale po tygodniu praktycznie już nie było nic poznać. No i dłuuugo kwitły praktycznie do października.
Możesz wziąć na balkon komarzycę (sama nazwa wskazuje co odstrasza ;-)) to jest zwisająca roślinka ale bezkwiatowa za to ma dekoracyjne liście (zielone z białym brzegiem) a do tego lobelię tylko że lobelia jest piękna tylko trzeba z nią uważać na przesuszenie i żeby nie miała zbyt mokro.
Ja tam znawcą nie jestem jadę do babki która zajmuje się uprawą kwiatów i nie tylko i ją pytam co mi się sprawdzi :tak:
 
Witamy i my

Rano zapowiadało się na piękną pogode i bum popsuło się wieje i zimno, że chce głowe urwać :-( Pranie się szuszy a właściwie wietrzy :-)

MamoPaulinki trzymamy kciuki za wyniki :-)

Annaojkce
sąsiad ma nowego note mi się nie podoba ale mi nie musi :-) Ważne żeby Wam się podobał i był wygodny :-)
Co do kwiatów ja wierna sulfiną zwisającym w tamtym roku od parapetu do podłogi na tarasie mi sięgały ślicznie rosną :-) Wyglądają ta Google Image Result for http://static.swiatkwiatow.pl/user_galeria/201006/duze/moje-surfinie-_10251276200920.jpg i ja właśnie co roku w tym kolorze kupuje :-) Mam jeszcze kończynki https://www.google.com/search?q=kon...g;http%3A%2F%2Faser26.blog.onet.pl%2F;302;225 i one nie wymagają niczego, kiedyś nie podlałam przez prawie tydzień i nic sie z nimi nie stało a z roku na rok jest ich coraz więcej. A no i mam poziomki któe swoją drogą mają już pełno zalążków owoców :-)

Agnieszka ​prześlij trochę ciepełka :-)

Maonka bardziej lipiec bo tak jak piszesz w czerwcu sesja do 23.06, a teraz mam dwa wolne to Wam nie pasuje :-) To umawiamy się na lipiec :-)

Filonka super, że mały się tak dobrze rozwija.

Miłego dnia
 
Zielona- ja poproszę o dokumentacje fotograficzną, jak Ty ten makaron robisz :P ja bym potrzebowała się czymś mocno znieczulić, ale być może w Twojej sytuacji byłabym zdolna do poświęceń ;-) smaki się kształtują, Kostka jeszcze Cię w przyszłości zaskoczy, chociaż ona ma wyraziste upodobania, zupełnie jak Bartosz, im wyraźniej tym lepiej, mdłych smaków nie lubi :-)

Maonka- no może i być migdał, albo jakieś inne powikłania laryngologiczne. Nie zaszkodzi sprawdzić. Kubie po wycięciu migdała wieczny katar minął :-D

Filonka widzę się pokazała :-)

Anna oj ja nie Agnieszka, ale z pachnących i wytrzymałych to znam jedynie goździki ogrodowe, namiętnie je na balkonie hoduję, a balkon mam słoneczny jak nie wiem (wiadomo, jeszcze pelargonia wytrzyma, inne cuda padają, a jeszcze takie pomarańczowe popularne, co to nie wiem, jak się zwą), w ziemi grzebać nie lubię, a o nie wcale dbać nie trzeba, kwitły jak oszalałe od maja do listopada (sic!) jak zamarzły ;-)

http://ogrod-amat.strefa.pl/gozdzik_ogrodowy.php one są dwuletnie, jak w ogrodzie, w donicy na jeden sezon. I ładnie pachną :-D

Iza
- u nas upał, ślemy trochę do Was, ale u nas zawsze jest upał :( potem jadę na wycieczkę i się okazuje, że tylko u nas tak gorąco... nie wiem o co z tym miastem chodzi. Z dzieciństwa pamiętam, że jak do babci z Gdańska przyjeżdżałam to się nie mogłam nadziwić, czemu tu tak gorąco.
 
Witam,
wrocilam z Wrocka, wybralam sie do firmy i wracalam autobusem - smrod taki, ze malo nie padlam:/ Nie wimem czy wiekszosc sie nie myje czy az tak poci przez ten upal, ale zapachy straszne.
Przywiezli mi trawe w rolkach - yupi! Lece ogrod do konca przegrabic i jak M. wroci to bedziemy trawe ukladac:)

annaoj kce - surfinie sa ladne ale codziennie wieczorem musisz te uschle wyrywac zeby nowe rosly. Pelargonii nie znosze bo mi smierdza.

filonka - ja tez kalafior na surowo lubie:tak:

Møoda chodzi z konewka juz i trawke podlewa:-D
 
Aniez, ja tak tylko gadam, ale moze ktoregos dnia te makarony bede robic. hehe. Mloda ma dokladnie takie same upodobania jak ja. Byle ostro i kwasno. Warzywa doprowadzaja nas do mdlosci. Czekolada jest najlepsza na swiecie :tak:
 
Joł

Wy tu o kwiatkach , a ja nie mam czasu się po dupie podrapać , okna jeszcze nie wszystkie umyte :-D:-D
Bo ciągle coś , w ten week była komunia , w następny wesele .
Nie wiem kiedy ja na dupie usiądę :no:
Jutro z Szymkiem na kontrolę idę , potem na ćwiczenia , dziś do kosmetyczki polazłam , to też mnie nie było .
I tak na nic czasu nie ma .
Dobrze , że przynajmniej jest ciepło .

Aniez chyba się do was przeprowadzę :-D:-D
 
Basia i jak maly? Mam nadzieje, ze lepiej.

Zielona zawiodlam sie :P juz widzialam Cie oczyma duszy mojej przy produkcji makaronowych cudeniek. Ehhh... Kuba szpinaku nie zje, ale kluseczki szpinakowe owszem, bo nie wie, co w nich jest :P
Ja mam odwrotnie. Owocow nie tykam, warzywa owszem. Czekolade kocham miloscia bezwzgledna, ale tylko gorzka. W sumie jakbysmy razem mieszkaly, nic by sie nie marnowalo :)))

Aniam juz Ci kacik szykuje :) pakuj walizki :)))

Ide spac. Dobrej nocy laski :)
 
Aniez, pewnie, ze nic by sie nie marnowalo. NIe wiem tylko jak nasze watroby by sobie poradzily w takim ukladzie, bo obie winko lubimy... No i by byla ryfa, gdyby trunku zabraklo, co jest wielce prawdopodobne... ;-)
 
reklama
Witam z kawusią:-)
Robotę dla M załatwiłam więc na weekend do domu na pewno wróci:-D teraz biorę sie za porządki bo tydzień miałam ciężki i ogarniałam tylko z grubsza:cool2:pozatym trawa przez tydzień tak wyrosła że przydałoby się zrobić z nią porzadek, tylko kiedy?
Dzisiaj ostatnia próba, Kuba idzie jako pierwszy w procesji niosącej dary więc przeżywam żeby się nie przewrócił bo alba do samej ziemi a on ma nieść zapaloną świecę
Marysia ma trzy ogromne bąble po ukaszeniu komara na buźce, nie pomaga smarowanie ani wapno, do tego gradówka na jednym oczku a obok drugiego się zadrapała więc wygląda super:no:

Annaoj u nas z dzieciarnią będą 52 osoby
Spadam do sprzątania:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry