reklama

Kwietniówki 2010!!!

Dzień dobry kobiety
Podczytuje i podczytuje ale nie mogę się wbic żeby coś napisać- to tak jak z rozpedzona karuzela, na którą nie da się wsiąść- ale wsiadłam i jestem.
Podczytuje co jakis czas jak mam małą przerwę w robocie, bo w domu kompa już nie odpalam wcale.czasem na FB z fona się zaloguje i koniec..Odkąd nastała upragniona wiosna całe popołudnia spedzamy na dworze- Wychodzimy o 7 do przedszkola/pracy, a wracamy o 20 bo po przedszkolu obowiazkowo plac zabaw. Odkąd Antek nauczył sie jeżdzić rowerem (oczywisćie 4 kółkowym BMX-em) nie chce z niego łazic- kilomeetry nim pokonuje i jeszcze mu sie nie znudziło.Poza tym zdrowy, niegrzeczny,pyskujacy madrala, który walczy ze mna moja bronia, przez co niejednokrotnie polegam w przedbiegach. Odkąd stał sie takim złosliwym obrazalskim trutniem życie stało się trudniejsze..ale wazne ze cos sie dzieje, I JEST OK:)Ale musze popracowac nad swoja konsekwencja, bo jestem miękka faja i on to wykorzystuje.
Anna spojrzałam na Twoj suwaczek i az cięzko uwierzyc jak ten czas leci- jeszcze trochę i będzie dzidzia na swiecie. Co do kwiatów ja równiez polecam kmarzyce- ale wizualnie sząłu nie robi, ja mam na balkonie zasadzone dalie, fukse bratki, stokrotki i jedna pelargonie. ale w skrzynkach wisza mi wlasnie dalie a miedzy nimi takie male drobne cos( nie pamietam nazwy). Dla mnie najpiekniejsze sa surfinie-ale wymagaja czestego obrywania, cudne są pelargonie w kaskadach ale podobnie jak u Elvie dla mnie smierdza...
Basia- jak Wiktorek- mam nadzieje ze unikneliscie szpitala i maly sie zalatwil. Niestety co do kupy i zaparc/wstrzymywania mogę poradnik napisac bo my się meczylismy z tym problemem grubo ponad rok. ale odpukac juz jest prawie ok.
Zielona-moze makaronowy biznes otworzysz??
Sonia, Gosieńska- udanych uroczystosci komunijnych. My bylismy na komuni w sobote...
Aniam, Mamusia- udanych zabaw weselnych
Aniez- słonecznego urlopu bo z tego co pamietam odliczanie juz ma się ku końcowi
no dobra moje kochane- uciekam do pracy. Pozdrawiam ze slonecznego Gdańska
 
reklama
Kamisia, biznes makaronowy...Znaczy, ze mam makaron na uszy komus nawijac? Kiepsko sie do tego nadaje. Do robienia klusek tez nie za bardzo ;-) Kiedys myslalam o otworzeniu pierogarni, ale okazalo sie ze juz jakies w Ottawie funkcjonuja... No i ja sie do takiej roboty nie nadaje - choc musze przyznac, ze w mojej karierze dwukrotnego ulepienia pierogow, raz zrobilam doskonale bezjajeczne ciasto... - za duzo pieprzenia z tym ciastem. Musialabym kogos zatrudnic, a ze wredna baba jestem, to natychmiast bym wszystkich pozwalniala i tyle by biznesu bylo... :tak:


Sonia, ja tam znam te klimaty. Na mojej komuni - :tak: nawet ja sie przed tym nie zdolalam wybronic :-p;-) - bylo jakies 40 osob doroslych i iles tam dzieciakow. Pamietam wesela kuzynostwa i tez powyzej stowy bylo.

Raz, ze rodzine mielismy nie najmniejsza, dwa ze taka byla tradycja. No i dwadziesciapare lat temu ludzie jakos tak blizej ze soba byli. Ostatnie wesele na ktorym bylam - mojego brata ciotecznego - mialo miejsca jakies 15 lat temu. Znalismy wszystkich jego gosci. Teraz, gdybym miala byc na takiej rodzinnej imprezie, najprawdopodobniejn nie rozpoznalabym znakomitej wiekszosci.
 
Witam,
M. się pochorował i dogorywa. Młody kima, młoda taty pilnuje i baję ogląda, a ja pocztę ogarnęłam i Was przywędrowałam poczytać.

sonia - ja tez myślałam, żeś Ty szalona i w domu robisz. Świetnie, że masz sprawdzone miejsce i jedzonko. Bawcie się dobrze!

zielona - ciasto do pierogów robię tylko z wody, soli, masła i wrzątku. Nigdy jajka nie daję. W to, że wredna jesteś nie wierzę:-DNo i zaciskam kciuki za to byś się wreszcie jakiś własny biznes zdecydowała otworzyć. Podobno co druga osoba tego pragnie, a tylko 7% realizuje.

mamusiu - specjalista.. słów brak:no::wściekła/y: ja bym mu powiedziała, co myślę o takim "badaniu".

gosia - gratuluję i cieszę się razem z Tobą! Kiedy na kawkę do nas wpadacie? Mam już trawę w ogrodzie:)

kamisia - witaj:) gratki dla Antka za naukę na rowerku. Moja pokochała biegowy i tez jeździ codziennie a do domu wraca niechętnie, zwykle na syrenie.

gosia - udanej uroczystości komunijnej!

aniam - baw się dobrze!

aniez - nie doczytałam ostatecznie, gdzie Wy się na ten urlop wybieracie, ale i tak zazdraszczam;-) U M. w pracy taki wir aktualnie, że o urlopie możemy póki co pomarzyć.Lipiec lub sierpień będzie naszym urlopowym dopiero.

Mykam na herbatkę i z nogami porządek robić. Wczoraj się w balerinkach bez stopek wybrałam do Wrocka i wracałam boso przez wieś. Odciski mi popękały i się zdarły, gołe rany mam. Masakra:no: Poza tym gardło mnie boli od nocy i flegma dokucza. Upał taki, a nas się choróbska trzymają. Kiepsko..
 
Elvie- zdrówka dla Was. Kurujcie się, żebyście 1 czerwca do Gosieńki dotarli :-D my właściwy urlop też planujemy w wakacje, teraz taki "przerywnik" :-D

Zielona- pierogi powiadasz... moja mama mogłaby pierogarnie otworzyć. Ja też nie daję jaja do ciasta pierogowego, tylko tłuszcz i dobrze ciepłą wodę, ale moja mama robi z żółtkiem i one są w mojej opini miększe, za to bez jaja ciasto jest bardziej elastyczne.

Byłam na angielskim i się dziwiłam skąd tyle motocykli we Wro, ale mnie mąż uświadomił, że jest zlot halreyowców.

Monia- jak Hania?

Basia- mam nadzieję, że u Was dobrze.

Iza- polecam się na przyszłość :P
 
Annaoj nie robię w domu , mam sprawdzone miejsce, jedzonko bardzo dobre:tak:, jak nie będzie padało można posiedzieć na zewnątrz
Sala w Przyborowicach

Sonia sala ładna jedyne co bym skasowała z tych zdjęć to ten kiczowaty stół dla młodych . Straszny no
Udanej komuni .


U mojej chrześnicy było nieco ponad 30 osób , ale to najbliższa rodzina , w tym dzieci 12 szt :-D także było wesoło .

U mnie na weselu , a raczej obiedzie było nieco ponad 40 osób i też same nam bliskie osoby .
Wesela nie rozbiliśmy , bo mój J z odzysku , to po co szopkę robić .
Na chrzcinach dzieciaków było nieco ponad 20 osób .


Ćwiczenia dziś były , to teraz kimać mi się chce :-D


Aniez - antybola mamy jeszcze na 5 dni bo babka stwierdziła , że lepiej dziada wytępić , a 5 dni to za mało . Czyli tak jak mi pisałaś .
 
Aniam, ja tez spiaca jestem. Body combat do spolki z pierwszym dniem @ i wyjatkowo wrednym nastrojem Kostki z samego rana... Padam na pysk, a do wieczoru jeszcze dluuuugo.
Niby dosc cieplo jest, ale wieje strasznie, wiec siedzimy w domu.
Poza tym mloda ciagle kaszle, a ja juz sama nie wiem dlaczego.
 
Aniez - taki mam zamiar , dlatego dostał drugą butelkę syfu . Na szczęście go pije bez gadania , choć jak oblizałam łyżeczkę to mnie rzuciło :no:

Wieści od Kittek :
"Pozdrów ode mnie dziewczyny na bb. Ja nawet nie mam czasu zagladac do was, bo jestem w trakcie maratonu maturalnego, a po maturach jeszcze wracam na lekcje wiec wracam stryrana, a po nocach sprawdziany sprawdzam i tłumaczenia mi dowalili na uczelni. Jednym slowem ledwo pamietam jak sie nazywam. W weekend jak sie obrobie to do was zajrze i pondadrabiam :)))

Buzka!"
 
Witam mega niewyspana , w Białymstoku zaczęły się juwenalia i jakieś barany wracając znalazły sobie metę u mnie pod blokiem darli się, tłukli jakaś masakra!
Sąsiad polecił mi stronę Plan treningowy dla początkujących biegaczy i chyba od jutra zacznę biegać według tego schematu;-) może są tu jakieś doświadczone biegaczki i mi coś doradzą ;-)
kittek dziękujemy za pozdrowienia , siedzenia na matrurach w tak piękną pogodę nie zazdroszczę
chorowitkom zdrówka życzę !
 
reklama
Witam
Kittek dzięki kochana za pozdrowienia! Nie zajedź się tam!

Matko kochana nie wyrabiam :-( wieczorem jestem tak padnięta że zasypiam z chłopcami.
Kwiatki wreszcie posadziłam. Dzisiaj muszę je powynosić na balkon. Zostało mi jeszcze ponad połowa długości grządki z kwiatkami do wyplewienia i na dworze miałabym finał. W domu podłogi i kurze trzeba spacyfikować. Dobrze że dzisiaj nie ma takiego słońca jak wczoraj to dam rade zrobić wszytko i może nie będę taka zajechana. Tylko głowa mnie tak boli że już się ratuje tabletką.

Pozdrawiam was wszystkie i lecę robić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry