reklama

Kwietniowki 2015

reklama
Milia żadna z Ciebie wariatka. My operowalismy guza u 14 letniej bokserki...dla mnie każdy zwierzak to jak członek rodziny wiec nigdy nie szczedzilam na weterynarzach, jak ktoś bierze zwierzaka to musi się z tym liczyć. Ja jestem z tych które nie tolerują psa na łańcuchu itp...moja teściowa trzyma psa typu border collie w klatce...ten pies ciągle biega w kółko go one potrzebują biegać, gowna wszędzie bo przecież nie sprzątnie...a jak jej mowilismy żeby oddala do lepszego domu to mówiła ze nie bo to spadek po rodzicach...i pies cierpi bo przy mega mrozach wody cieplej nie dala tylko woda zamrożona, jedzenie tez..a do budy tylko mój M mu cos wkładał bo tamta zapomniała...ja mojemu powiedziałam ze przysięgam ze jeżeli znajdę tego psa zamarzniętego to dzwonie do zaprzyjaźnionej fundacji i oni z policja przyjada i będzie miała problemy...bo cos takiego to juz znęcanie się...-_-
 
Wiecie co oni chyba nie podają tych sterydów ani pessar nie zakadaja bo jet szansa ze ona się zatrzyma. Tzn jak na mjr to nie ma szans bo lutk bralam juz 3 tyg wczesniej i to w większej dawce ale SA przypadki gdzie po lutce szyjka stoi

przyjechala przedwczraj laska co ma 25 tydz z blizniakami i ma szyjkę 0.7mm!!!!! Położyli jej łóżko na klockach drewnianych (nogi do gory) dostała kroplowki i lutke. Wczoraj na USG szyjka nadal taka sama tylko jej karza lezEc a ona wiecznie łazi! Do kibla to chyba 3 razy na godz. I po SaIi swojej. Mi się wydaje ze ona sobie stawy nie zdaje. Z zagrożenia. Nawet gada ze myśli ze juz do końca ciąży tu polezy a ja jej n to "tylko czy ten koniec jutro czy za 2 mies" ona ze no przecież za 2 mies. ! A ja mowie ze w tym trybie szzerze watpie...
 
Milia rozumiem Cię doskonale bo moje dwa psy też są traktowane jak członkowie rodziny i nie wyobrażam sobie aby olać temat i np zostawić je w chorobie czy cierpieniu. I mi się wydaje że to jest prawidłowe podejście do zwierząt w domu. Będzie dobrze zobaczysz może za kilka dni kicia wróci do zdrowia
 
Myla nie żartuj co za podejście... nie dosć, ze bliźniaki to mikro szyjka ale laska ma luuuuuuuz.. bo co ? bo powiwedzieli, że musi donosić? o masakra...nieodpowiedzialność poziom master.. :/ :/

a Tobie mierzyli już?
 
Myla to jakaś dziwna !! Na pewno nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia :-/ szyjka 0.7 to tak jakby jej nie było ! Masakra
A miałaś już obchód ?
Ja też biorę lutke i ostatnio mi się skracanie zatrzymało zobaczymy teraz jak pójdę
A z tym braniem leków na podtrzymanie i chłopcami kochającymi inaczej to mi się wydaje że ściema bo kiedyś hormonów nie podawali inne orientacje były :)
Doli ja mam ok 6.5+ kg :) ale brzuch mi też ostatnio wywaliło tylko że mi te kg poszły w brzuch i w cycki: )
 
Doli, jak nie masz sprawdzonego chirurga w Krakowie, to moge polecić tego z Sącza :-) Oblęzony strasznie, pacjenci wychodzą z gabinetu średnio po 7-10 minutach i wypowiadają się w samych superlatywach. Rozmawiałam z dziewczyną, którą miała usunietą druga ósemkę, bo mi też krzywo rosną i powinnam usunąć i mówiła, że nic a nic nie boli, po wyrwaniu też nie, moze jedynie zrobić się opuchlizna.
Tylko to pewnie zalezy od tego, czy usuwa się zdrowego zęba, czy chorego. Akurat mężowi pękła 6, którą wcześniej leczył kanałowo, a dodatkowo na korzeniu zrobiła się spora torbiel. Samego wyrwania w ogóle nie czuł, zaczęło go boleć dopiero 1-2 godz. po i męczył sie 8 godz., zanim wziął ketonal.

Pat, dla mnie też pies na łańcuchu to okrucieństwo, różne rzeczy się widuje, jak się chodzi na spacery, niektórzy ludzie mają piękne, ogromne domy z dużymi, zadbanymi ogrodami i malutkimi kojcami wydzielonymi dla psa, żeby im tego ogrodu nie zniszczył, bez kawałka zieleni, tylko na betonie... w upały... Albo widziałam ogłoszenie, że ktoś odda 2 letniego psa, mieszankę bernardyna i owczarka podhalańskiego, bo za duży urósł... no kurczę, a ratlerek miał wyrosnąć z takiej mieszanki?? Ludzie w ogóle nie myślą o tym, ze zwierzaki czują, mają swoje potrzeby i zasługują na fajne życie, już w ogóle nie wspomnę o tych maltretowanych, głodzonych itp.
Raz spotkaliśmy u weta jakąś kobietę z wioski pod Sączem, która przyjechała adoptować psa dla dziecka (2 letniego!) i była w szoku, że taka kolejka jest, bo u niej na wsi nikt do weta nie chodzi... chyba nawet nie odrobaczają i nie odkleszczają psów...
 
reklama
No milia na wsi tak jest...my ze wsi od mojej rodziny zabralismy nasza sunie bo mieli ja do lasu wywieźć i jak im mowilismy później ze do weta itp to oni bylibw szoku że z psem do weta trzeba ! Bo do krów czy świń to wet przyjedzie ale do psa to po co jak i tak zaraz cos go zabije...-_- na wsi ludzie maja znieczulice na zwierzęta...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry