Magdalena " Moja mama wychodzi z założenia, że skoro ona sobie z naszą trójka sama poradziła to ja z jednym a teraz z dwójką dzieci tez dam rade." te słowa zawierają wszystko na temat i mojej matki. TO SAMO. także rozumiem. jak przyjdą, jeśli w ogóle sami z siebie może z 2 razy w roku to godzina-półtorej i do domu, bo...CIEMNO. lol. no i wizyta na krześle czyli nie to co ja bym chciała, serio.... nie miałam dziadków i wiem jak jest beznadziejnie, moja matka przecież rozumie sytuacje, zna temat bo babcia moja żyje ale ma gdzieś swoje wnuki, a sama dokładnie robi to samo..identycznie..zapierajac się, że ona nigdy..eh :/
ja nie mam pretensji, że mo nie pomagają rodzice sprzatać czy cokolwiek, ale mam wielki żal o to, że się nie interesują sami z siebie. wszystko ogranicza się do ew. pomocy o która poproszę, jeśli w ogóle bo słuchając milion razy jak to sobie dawała radę, przyjełam do siebie, że też tak muszę i nie będe prosić o nic
ja nie mam pretensji, że mo nie pomagają rodzice sprzatać czy cokolwiek, ale mam wielki żal o to, że się nie interesują sami z siebie. wszystko ogranicza się do ew. pomocy o która poproszę, jeśli w ogóle bo słuchając milion razy jak to sobie dawała radę, przyjełam do siebie, że też tak muszę i nie będe prosić o nic
