• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kwietniowki 2015

Wreszcie w domu. Padam na twarz. Z małą wszystko ok ale w porównaniu do waszych to krasnal (jak i mamusia :D) 1360 gram.
Ja na szczęście na brak pomocy nie mogę narzekać. Mój brat już u nas będzie do samego porodu żeby w razie czego odbierac go z przedszkola czy na terapię zawieźć. Poza tym sprząta i gotuje bo ja już nie wszystko daję radę z tym brzuchem robić tym bardziej, że ta szyjka mimo że się nie skraca to krótka i nie za twarda więc uważać trzeba. Na moich rodziców też zawsze mogę liczyć. Jak trzeba to i kilka dni się dzieckiem zajmą a moj tato to w ogóle w młodego wpatrzony jak w obrazek i cały czas wszystko razem robią.
 
reklama
Natasza ja przy pierwszym dziecku miałam 30 tetrowych i 20 flanelowych (tyle położne kazały mi kupić - używały do inkubatora). Po wszystkim zostawiłam prawie wszystko w szpitalu. Te które się uchowały to egzemplarze które miałam w domu wyprane i w gotowości do zaniesienia do szpitala (M schował nawet mi nie powiedział dlatego też kilka mam i kilka dokupiłam) Jeśli będzie potrzeba to jeszcze dokupię. Na początek wystarczy :)
 
Ja tez mam 10tetrowych i 5 flanelowych. Ale to od małego będzie zależało czy więcej się przyda...zresztą takie pieluszki na lato się zawsze przydadza do okrycia dziecka :)
 
Doli, na chwilę obecną się wybieram, chyba, że będę się źle czuć :).

Dzięki dziewczyny, czyli króluje podejście pt. nie dajmy się zwariować ;). Kupię w takim razie jeszcze lovelę do kolorów i zacznę walkę :D.
 
U mnie mama tez tak miała ze nikt jej nie pomagał i chyba bardzo cieżko im było, wiec teraz jest czasem aż nadopiekuncza wcześniej mnie to denerwowało ale bardzo to doceniam. Choć mamy do siebie dość daleko(inne miasta) to pewnie sporo bedzie chciała pomagać.
Po wizycie ok badania w porządku oprócz oczywiście szyki bo jej sie za miękka zrobiła choć podobno długa... Dostałam luteine, nospe 3xdzien i mam przystopować troszke.

Rożne sie rzeczy na forach czyta, a moja lekarka to bardzo fajna babeczka wiec jej wprost zapytałam jak to jest po porodzie z sexem, luzem i powrotem do "normalnych" rozmiarów. Ona powiedziała że uroki macierzyństwa są takie że idealnie tak jak przed nigdy nie będzie, że oczywiście cześć włókien sie rozciąga ale cześć zrywa. Przyznam że mnie to troche zmartwiło:/
 
Anemonne u mnie lepiej po niż przed, hahaha dobre zszycie i jazda także zaciskaj mała i ćwicz mięśnie kegla :D

Sataga ja coś czuję, że mój wagowo będzie podobny jak u ciebie, także spokojnie:)
 
Mlody miał 3200 i 54 cm wiec na więcej się nie nastawiam. A ja to wazylam całe 2300 i miałam 47 cm wiec jak się wda w mamusie to na gwałt będę jeszcze małych ubranek szukać. Na 62 mam dużo ale 56 to raptem po kilka sztuk. Co do prania to tez prałam w 40 stopniach. Przy pierwszym na początku pralam w wyższej ale pożytku z tego nie było żadnego i tylko ubrania zniszczone.
Ruchy też czuję inaczej. Głównie przeciaganie i podskakiwanie :)
 
Ja tez mam 10tetrowych i 5 flanelowych. Ale to od małego będzie zależało czy więcej się przyda...zresztą takie pieluszki na lato się zawsze przydadza do okrycia dziecka :)

Pat ja tak samo 10 tetrowych i 5 flanelowych:tak:

Anemonne gratki wizyty no to teraz sie oszczedzaj.

Ja wszystkie ciuszki w 60°C nawet te na ktorych pisalo 40°. Teraz tylko kolderke i poduszeczke wklady w 30°C wypiore bo poszewki tez wypralam w 60°. Do wszystkiego dalam plyn do plukania ale ciuszki dalam na podwojne plukanie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry