U mnie troszkę dziś lepiej. Dostałam umowę na 2 lata, co mnie trochę uspokoiło. Nie wiem jeszcze jak im powiem o ciąży, ale trudno będzie co będzie, najważniejsze, że będę miała pracę. Najgorsze, że ciągle mi nie dobrze. Rano jak wstaje z łóżka to jeszcze jako tako się czuje, ale po południu zaczyna się masakra, czy jadłam czy nie ciągle czuje jakby mi coś na żołądku siedziało. Jak przychodzę z pracy przez to nie mam siły na nic, a o gotowaniu nie mowy, po prostu sam zapach jedzenia powoduje, że mi się w żołądku podnosi. I choć ciągle nie mogę uwierzyć, że to ciąża to powoli zaczynam się naprawdę cieszyć. Chciałabym być już po wizycie u lekarza, żeby mieć pewność, że z dzidzią wszystko ok. A co do mówienia ja powiedziałam rodzicom moim i mojego. I jednej koleżance, bo nie mogłam już wytrzymać z taką nowiną. Nie chcę mówić nikomu innemu dopóki nie pójdę do lekarza i dopóki nie powiem w pracy, nie chciałabym, żeby szefowie dowiedzieli się jakąś pocztą pantoflową, a już na pewno nie przed potwierdzeniem przez lekarza 100% ciąży.