• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniowki 2015

Hehe wariatki :-D

U mnie od rana cud miod, pojechałam na bazarek i był wspaniały, kupiłam kilka szmatek dla bejbika, klocki dla starszej i zajebisty nowiutki (!)namiot/domek. Teraz ma taki zamek księżniczki ale troche sie zużył juz takze bedzie miała nowy http://www.mummysown.com/wp-content/uploads/2013/05/Play-tent.jpg to ten po lewej :-D nakupowalam jeszcze ciasta a po drodze ogarnelam zakupki. Teraz leżę po rozłożeniu tego namiotu i zbieram siły na obiad bo juz pozno :szok:
 
reklama
Doli :-D:-D

Mi tez brzuch twardnieje a juz zwlaszcza jak troche pochodze albo jak sie przekrecam z jednego boku na drugi
i malutka tez nie lubi tego ;) tez mnie wali pomiedzy skurczami co mnie uspokaja :)
bo tym sie rozni od porodu :P podczas porodu pomiedzy skurczami nie czuc ruchow dziecka :) podobno bo sama to nie pamietam za bardzo :)

znowu skusilam sie na herbate z cytryna zeby w koncu ten cholerny katar sobie poszedl i znowu zaraz bede umierac na zgage :( :( wrr
 
Myla ostatnio miałam krótsza i miękką :-D nie mierzył, tylko gmerał lapami i stwierdził,że powinno dotrzymac hahahahahha :P teraz zapytam o to mierzenie...bleh
u mnie te skurcze nieregularne ale cześciej są, nie bola i trwaja chwile na szczeście, najgorzej jak chce mi się mikrosiku i już brzuch napięty, albo obracam się na bok i już a czasem długo nic więc myśle, że to nic złego, tak stwierdziłam, że póki nie boli, nie krwawie itp to jest ok ... tzn boli ale to jest bol taki okresowy ciągły raz z lewej raz z prawej...
no i to dziwne uczucie jakby mi miało coś wypaść z małej :baffled::baffled::baffled: jakby bąbel powietrza..:baffled::confused:
może moja mała chce pryknąć? :confused::confused::-D:rofl2:


Pat stresuje bo to dla mnie nowość! w 1 ciaży 1 ból jaki poczułam to porodowy i to od razu z krzyża! nikt szyjki nie mierzył, w 35 tyg babka mi mówi, że szybko urodzę po grzebaniu palcami a donosiłam do 41 tyg! a teraz wszystko jest inne i ja panikuje, stres cały co ze starszym jak pojde, co z mniejszym czy da rade, i ja chce cc żadnego sn never

A ja właśnie sobie pomyślałam, że ten pobyt w szpitalu to dobra próba, przed porodem. Bo też zastanawiałam się jak to bedzie. Ale P. Daje rade, w noc kiedy pojechaliśmy do szpitala, P. przywiozł moją mamę, zeby została z Roksi, jedną noc mala spała z nim i odwiózł ją do przedszkola(panie od razu zoorientowały się, że mamy nie było w domu), tę noc spała u babci, bo P. musiał z rana jechać do pracy. Jakoś dają radę. :-P

A propo obiadu, znów miałam królewskie danie - tym razem sam kleik, normalnie niebo w gębie.
 
Ostatnia edycja:
Doli, zwolnilam bo nawet zmiana boku w łóżku to już długofalowy proces :-P wszystko robie dwa lub trzy razy wolniej niż zazwyczaj z obowiazkowymi przerwami na leżenie :-P
 
pat a bo TY byś chciała po łokieć od razu :P

Lei Ty zakupoholiczko!! :D

babydust racja wtedy małego nie czułam, a teraz to wibra akszon :P ćwiczenia od środka :P

asia ja wiem, że mój da sobię rade, bardziej chodzi mi o tęsknotę za małym.. :blink: chociaZ On taki tatusiowy jest to może i lepiej..

a jeszcze 6.5 tygodnia................niech to leci....

u mnie na obiad krupnik i mąż robi ziemniaczaną zapiekankę :P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry