• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniowki 2015

reklama
A ja nie miałam jeszcze ktg... hmm... i o ile w ogóle będę miała to jak już pojadę do szpitala na poród. Z tym że jeżeli mam się zgłosić z regularnymi skurczami co 4-5 min to boję się że nie będzie na to czasu :confused2:

Margomari moze nie będzie tak zle:) ja to się tylko obawiam ze się nie kapne ze to juz, a do szpitala w którym mam rodzic jest jakies 85 km..
 
Ja Na wszystko musze czekać do poniedziałku. . tyle dobrze ze dziś zaczęłam 37 tydzień wiec moja zabka juz powinna być gotowa:) teraz mnie coś sen łapie bo wczoraj mąż nieco zabalowal i o 1:30 zdzieralam go z kanapy. . jak juz go zdarlam to się całkiem rozbudzilam i do rana było po spaniu:(
 
o matko Muminek, ja bym umarła ze stresu jakbym tak daleko szpital miała :/

u nas ktg robią dopiero w 39tc. ja z Laurą nie zdążyłam tzn. jak pojechałam do szpitala rodzić to mi zrobili. a teraz mam 1/04 i mam zamiar dotrwać :)
 
Mila ja szpital mam 500 m od domu jakby coś się działo niedobrego, ale generalnie chciałbym rodzic w szpitalu w którym przyjmuje mój lekarz a to jest w innym miescie
 
Ja mam do szpitala 30 km ale przy tych drogach tutaj to 15 min jadąc zgodnie z przepisami więc luz.

Dziewczyny chyba spróbuję wykorzystać M. Z tym że on strachilwy bardzo (w pierwszej ciąży po takich igraszkach zaczęłam krwawić, trafiłam do szpitala i skończyło się jak się skończyło - mimo że nasze przytulania nie były przyczyną przedwczesnego porodu) Teraz zagrożenia żadnego nie ma ale on ciągle boi się że zaszkodzi dziecku. Chyba będę musiała go jakoś przekonać.

Poodkurzałam w całym domu i zalegam na kanapie. Jeszcze może rogaliki upiekę. No zobaczymy.

Anulka i jak po usg?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry