Olusia jeśli faktycznie źle się czujesz to pędem na IP. Tam xzbadaja i powiedzą co i jak... bardzo ładne imię dla synusia wybrałaś

Lei twój mąż to faktycznie skarb.mi teraz jest głupio bo ostatnio pojechałam tu mojego męża, a on niesamowita zmiana

w domu na błysk wszystko wysprzatal, był z Marcinem u alergologa po leki, a dziś ze mną tu w szpitalu... i czekał od samego rana na korytarzu przy windzie, potem odprowadzil mnie na salę operacyjną, a jeszcze później juz po opiekował się mną jak nigdy. Jak ja go takiego kocham! Teraz sam w domu przy naszym czterolatku wszystko robi... dziś mu nawet bajkę na dobranoc przeczytał

od razu mi się tu lepiej i spokojniej leży.
A ja po woli dochodzę do siebie. Teraz pielęgniarka zabrała małego bo mu się tam śluz jeszcze gdzieś znalazł. A tak to cały czas wisi mina cycku


jest delikatny i Ne gryzie tak jak pierwszy

Rano będę już wstawać. Rana coraz mniej boli, ale to dzięki lekm przeciwbólowym. Na noc dostałam coś w tylek i było mocne, bo aż mi się w głowie zakręciło. :sly: mały jest cudowny! Cały czas jak tylko go mam przy sobie to go przytyłam i całuje po czole

matka - wariatka
Anulka gdzie Ty kurcze trafiłaś do tego szpitala? Uciekaj stamtąd i jedź do innego szpitala. Szkoda Cię męczyć, a i maluchowi to na pewno nie jest obojętne... ja tez wybrałam szpital ponad 60 km od mojego domu. W poprzednim oddalonym o 15 km przeżyłam chwile grozy i nigdy bym tam nie wróciła.
Myla trzymam kciuki, żeby się skurcze ruszyły oraz życzę Ci Kochana żeby cały poród poszedł tak, jak sobie wymarzysz! Należy Ci się
Asiorek my mamy dokładnie ten sam dzień ciąży. Tzn miałyśmy do dziś rana

u Ciebie na razie cisza, ale jak ruszy to chwila mi moment i będzie po wszystkim.
A oto mój Skarb