• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniowki 2015

reklama
Myla jrszcze zatesknisz za czasami kiedy cora byla w brzuchu;) bedzie gotowa to wyjdzie!!! Glowa do gory , te kilka dni wytrzymasz. Ona wie gdzie jej najlepiej.

No wlasnie nie wiem czy serio moja sis mowila z tym kotem , ale znajac ją to wszystko mozliwe. Sama ma dwa rodowodowe, cale ich wyposazenie drozsze bylo niz wyprawka moja ze 3 razy. M mowi zebym odpuscila bo syn napewno bedzie zadowolony i powinien miec jakies zwierzatko. Tylko ciekawe kto bedzie sprzatal;/. Najwyzej dam tesciowej;))))) gdyby nie brak miejsca to nie mialabym zadnych oporow bo sama bardzo kocham koty. Zreszta mialam swojego ktory ze mna spal. Spal mi w poprzek na szyi. Wszyscy panikowali ze mnie udusi czy podgryzie mi gardlo w nocy. Po pol roku wykryli u mnie tarczyce. Od tamtej pory wierze ze koty lecza swoim cialem. Tarczyca mi ustapila nawet torbieliki zniknely.
 
Marela, bo koty tak mają, jak moja mama miała kamienie w woreczku żółciowym to Puśka przytulała jej się do boku jak oszalała, jak ją głowa bolała to kładła jej się nad głową, niedługo później wykryli u niej oponiaka :/ Teraz jest już dobrze, bez operacji, (oby nie zapeszyć) jakoś się trzyma i normalnie funkcjonuje.

Ojciec jak się na lodzie na podwórku wyłożył to Nani mu zbitą łydkę i kolano wygrzewał, reumatyzm też, koty fajne są :)

Gorzej, jeśli siostra ma na myśli psa - oby nie, bo to już nie lada obowiązek, najgorsze te spacery o 5 rano :/


Cudne macie kotki;). Moj syn kocha koty i moja sis ma przyjechac za 2 tyg i mowi ze spozniony prezent bedzie zywy;/. Chyba ja zabije jesli nie zartuje. Ja bardzo bym chciala ale 2 pietro i 50 m to nie na moje sily;/.
przecież kotów się nie wyprowadza na spacery, a metraż 35 m2 już w zupełności dla kota jest wystarczający :)

Tak Doli moj piesek obszczal suke na spacerze :)) :))
może pedał skoro leje na suki ;)
sorry, może woli pieski ;)

ja tez kiedys takiego kota mialam co szafki otwieral i wszystkie drzwi :(
co noc musialam drzwi barykadowac fotelem bo inaczej wchodzil do pokoju w nocy i lapkami walil mnie po twarzy chcac zeby sie z nim bawic :-D:-D:-D
ach to sadysta jeden ! ;)

Cycoszki mnie bola a raczej sutki :( wyschly i piekaaaaaaaa....biedactwa moje...:D
pośliń ;)

Ja juz dzisiaj zastanawiałam czy nie wypisać się na własne życzenie. Traktują mnie tu jak symulantke. Kuzwa ale tych skurczy sobie nie namalowałAm. Zaraz będę mieć kolejne ktg to zobaczymy. Śmieje się ze do domu mnie jutro wypuszcza.
ja jestem w szoku, że jeszcze Ci oxy nie podali... co za szpital !!! Ile masz się jeszcze męczyć ??? :/

Ja już nie biorę 2.5 tyg i nic
A mały już się tak rozpycha że mam dość..

mój to dziś jakieś apogeum osiągnął, takich wygibasów jak dziś jeszcze nie robił - chyba ćwiczy mięśnie przed porodem ;)

Jade na ktg. Byłam jeszcze na kebabie. Nic się nie wyjaśni,wzieam kąpiel żeby nasilić skurcze to mi przeszły.
Mam psychicznego dola i juz w dupie ten porod
heh, przecież kąpiel się bierze na rozluźnienie skurczy :) w sensie jeśli porodowe to nie przejdą, a jeśli przepowiedniki to ustąpią.
 
Kuklaki ja bym z checia spac juz poszla, ale po pierwsze to dziecko mi brzuch rozsadza od srodka a po drugie to jakbym teraz poszla spac to chyba bym sie przed 5. rano juz obudzila ...
 
Ostatnia edycja:
Gratuluje Magda, zdrówka dla Ciebie i Mikołaja.
Myla, a A. to się do niczego nie poczuwa, toć to jego córcia ma przyjść na świat.
Kociaki to miałam dwa w mieszkaniu ok 32 m2, też sobie dały rade.
Czekam na jakieś symptomy, a tu nic, a mojego nie moge namówić na żadne działania :(
 
Renatka kto powiedzial ze trzeba z psem na spacer o 5 rano?
pewnie zależy jak nauczysz, ale znam ludzi co tak niestety mają, raczej pies ich nauczył wstawania a nie oni psa wytresowali :/

A ja wkur.....ona... :/
:ninja2:

ehhh, myślałam, że mi się skurcze zaczną ze złości, ale nic z tego,
dziś już miałam dość tego brzucha...
Przestawiałam łóżeczko, biurko itd... i ciężko mi było się przemieszczać, odkurzać pod meblami, ścierać podłogę, sapię jak parowóz i się męczę jak mops :/ tylko ślina mi jeszcze nie cieknie :/
Ubrałam fotelik w etui, te gumki po bokach mnie wykończyły.
:angry:
 
Ostatnia edycja:
Kuklaki ja bym z checia spac juzoszla, ale po pierwsze to dziecko mi brzuch rozsadza od srodka a po drugie to jakbym teraz poszla spac to chyba bym sie przed 5. rano juz obudzila ...

Moja tez sie jednak nie uspokoila, i sie rozpycha pozatym dzisiaj wstalam po 12 to pewnie wczesnie nie zasne.

Gratuluje Magda, zdrówka dla Ciebie i Mikołaja.
Myla, a A. to się do niczego nie poczuwa, toć to jego córcia ma przyjść na świat.
Kociaki to miałam dwa w mieszkaniu ok 32 m2, też sobie dały rade.
Czekam na jakieś symptomy, a tu nic, a mojego nie moge namówić na żadne działania :(


Asior co tam u ciebie, masz juz wszystko? Nie przejmuj sie ja tez zadnych symptomow chociaz u ciebie juz 39 tc leci, znaczy ze dzidz nie gotowy jeszcze albo bedzie z zaskoczenia bez symptomow:happy:
 
pewnie zależy jak nauczysz, ale znam ludzi co tak niestety mają, raczej pies ich nauczył wstawania a nie oni psa wytresowali :/

A ja wkur.....ona... :/
:ninja2:

ehhh, myślałam, że mi się skurcze zaczną ze złości, ale nic z tego,
dziś już miałam dość tego brzucha...
Przestawiałam łóżeczko, biurko itd... i ciężko mi było się przemieszczać, odkurzać pod meblami, ścierać podłogę, sapię jak parowóz i się męczę jak mops :/ tylko ślina mi jeszcze nie cieknie :/
Ubrałam fotelik w etui, te gumki po bokach mnie wykończyły.
:angry:

No wlasnie Renatka, tak nauczyli.

Ty sie bidulko nameczysz ale moze sobie daruj z przestawianiem mebli jak co to popros kogos o pomoc a nie sama.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry