reklama

Kwietniowki 2015

Olusia ja po o u poronieniach tez rozmawiałam z psychologiem. i pewnie dzięki temu ta kolejna ciążę na początku traktowałam zadaniowo- krok za kroczkiem, dzień za dniem aż w końcu minął 1 trymestr i zaczęłam się cieszyć i powolutku planować jak to bedzie:) mi bardzo pomogła rozmowa o tym - nie tylko z psychologiem ale też z przyjaciółmi. doszłam do wniosku ze trzeba się dzielić takimi uczuciami - po pierwsze dlatego ze robi się lżej na duszy, a po drugie dlatego ze nagle okazuje się ze mnóstwo ludzi ma podobne problemy, tylko boją lub krępują się o tym mowic:)
 
reklama
Olusia wszystkiego dobrego dla Was, daj sobie troche czasu. Dobrze, ze sie wszystko szcześliwie skończyło!

Wrocilsm od laryngologa, po drodze małe zakupy i zgarnelam chińczyka na obiad...bedzie mnie dwa razy piekło :szok:

Po tych Waszych akcjach ide torbę spakować...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry