reklama

Kwietniowki 2015

reklama
Renatka no bidne jesteśmy z tymi baleronami :(
A stopy ? Jakie stopy - ja to Big foot [emoji23][emoji23][emoji23]

Super te gbs ujemny [emoji106][emoji106][emoji106]

Olusia słonko , i rozmowa pomogła ? Dobrze ze sie do kogoś zwróciłaś .., ja rok czasu sie męczyłam zanim to zrobiłam , a po tym jak kamień z serca by mi spadł ...
 
Trzymam kciuki za rodzace dziewczyny, zeby poszlo szybciutko :) Ja dzis bylam na ktg maly akurat wyjatjowo spal :) skurcze sa caly czas ale niewielkie i wcale przeze mnie niewyczuwalne. Pobolewa mnie czasem brzuch ale to tez zadna nowosc bo o niczym to nie swiadczy...lekarz mowi ze wynik ok i ze mam przyjsc znowu za dwa dni...zobaczymy
Pozdrawiam!!
 
Natasza a jak mama???? :p

Myla przyyyyyyjjjjjj hehehe rodzisz na raty :D

Doli bz :) cały weekend jej nie było bo pojechała do znajomej..a na mojej i m głowie świąteczne zakupy w sobotę wczoraj sprzątanie mieszkania i 4 prania zrobiłam a ona nic !! Dziś m jej powiedział że mam jutro cc to się cieszyła ze sie nie namęcze :-/ i powiedział jej ze nie ma opcji na odwiedziny :D podobno przyjeła do wiadomości ale co z tego wyniknie to się okaże :-/

Karina byłaś pierwsza na ten tydzień a tu Ci się dwie wcisneły ;)
A który Marela miała dokładnie tydzień?? Bo waga dziecia zblużona do mojej :)
 
No ja dzis poszlam rano zobaczyc malego i jak wracalam do sali to zrobilo mi sie slabo, wiec polozna wziela mnie na wozek i zawiozla do sali, wczoraj jechalam na wozku za kazdym razem...
Moj zglosil to lekarzowi ze mam dolka wiec moj ginek zalatwil mi psychologa bo sam widzial ze jestem podlamana, po rozmowie sama nie wiem, mam miec takie spotkania codziennie, polozne mi tez pomagaja, jedna taka nie mila jest wiec powiedzialam jej ze nie chce jej widziec a tym bardziej z nia rozmawiac. Popoludniu na chwile przywiezli mi malego do sali bym sie nim mogla troche nacieszyc, aaa i przewiezli mnie dzis na sale jednoosobowa. W kazdym badz razie podniose sie z tego bo musze! ale pewnie troszke to potrwa...
Pani psycholog mowila mi dzis ze mam smutek poporodowy, zeby nie przerodzilo sie w depresje poporodowa to dobrze ze zostalam zgloszona do rozmowy z nia przez lekarza.

Natasza dalej w inkubatorze, mam nadzieje ze szybko bedzie zemna na sali...

Karina moj ginek czesto do nas zaglada, pyta jak sie czuje itp.. przed wizyta tez sie pojawil u mnie by chwile porozmawiac...
 
Olusia warto czasem porozmawiac z kims, w koncu to tez lekarz, chce napewno twojego dobra jak kazdy, moze pomoga ci te rozmowy szybciej podniesc sie z tego dolka. czasem warto prosic o pomoc, nie ma co sie chowac i czekac az minie samo, wcale nie musisz byc sama. Zdrowiej i dochodz do siebie jak najszybciej
 
Olusia,
najważniejsze, to nie poddawać się złemu nastrojowi i jak najczęściej się uśmiechać i śmiać :) Masz za sobą konkretne doświadczenie, ale istotne jest "tu i teraz". Odpoczywaj dużo, rozmyślaj mało i korzystaj z pomocy psychologa. Już jest dobrze :) Trzymam kciuki, by Mikołaja szybko "wypuścili" :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry