Hej Dziewczyny! żyję, ale upały dobijają i nie mam siły. i jednak jestem z dwójką dzieciaków, bo się okazało, że coś pomyliliśmy w deklaracji i Ada od 10.08 idzie do p-kola. we wtorek się przeszła i wróciła :-( no ale nic, dajemy radę.
ja na ciemieniuchę używałam linomagu, potem wyczesywanie. pomogło.
rehabilitantka była, są postępy, ale jeszcze praca przed nami. śpi po rehabilitacji juz z 2,5 godziny! o, obudził się
Wojtkowi w tę upały pupa czerwienieje, więc leży w majtkach, a nie pieluszce, wczoraj mi zasikał 11 par. ale i tak ma czerwone, mimo wietrzenia.
nie wiem w ogóle, co u Was. na tym fejsie się nic nie dzieje, czy ja czegoś nie widzę?
ważyłam Małego, 6400g, pomiędzy 10 a 25 centylem, drobinka w sumie.
Buźka, spadam do kolejnego prania (od poniedziałku pranie nr 8!)