Doli, u mnie to samo ze Starsza - słodyczy w ustach nie miała do 2 lat, a teraz uwielbia słodkie i też jej muszę dozować.
Starsza tez na kaszkach bobovity, wtedy nie miałam tej świadomości co teraz. Małemu będę podawać babysun. są drozsze, ale koleżanka która swojej córci daje twierdzi, ze dużo bardziej wydajne. daje 3 łyzki na porcje, a tych standardowych mówiła, zę z 6-7 musiała dać. poza tym opakowanie większe. zobaczymy, jak to u nas będzie,
my od niedawna jemy zdecydowanie bardziej świadomie i na dobre na to wychodzi :-)
spadam sprzątać - jutro mamy gości. robie ze słodyczy wegański tofurnik i wegańskie muffiny, bo przecież ani mleka, ani jajek nie mogę. zobaczymy, czy to zjadliwe bedzie...