Witam się z rana,
U mnie dziś pogoda do d... więc siedzę w domu..
Dziś będziemy montować nasze nowe łóżko - dostarczyli nam kilka dni temu ale przez to że nie mogę dźwigać a M sam nie da rady to musimy czekać na pomoc. Już się nie mogę doczekać :-)
Luby jedzie w delegację do Czech, ja przez zakaz lotów muszę siedzieć na tyłku więc roztacza się przede mną wizja tygodnia w samotności (w takich chwilach tęsknie za moją psinką - owczarkiem niemieckim który został u rodziców)
Jak tak sobie patrzę w przeszłość to od kiedy mieszkamy razem nigdy nie byłam tak długo sama (max 2 dni).
Podziwiam te, których mężowie pracują z dala od domu. Ja się nie nadaje na związek na odległość

Całe szczęście takie samotne wyjazdy zdarzają się rzadko (zazwyczaj jeździmy razem). Pewnie będę was tu nękać żeby samemu nie zwariować
Dygotka Dooliores mi te wszystkie burgery tak śmierdzą, że omijam miejsca takie jak KFC z daleka. Ogólnie mam awersję do mięsa mielonego. Przed ciążą mogłam jeść prawie codziennie
Doli mam takie same spodnie, tez kupiłam w H&M i jestem mega zadowolona.
Dygotka to musisz okopać się w gabinecie gina i powiedzieć "nie wyjdę, szukaj aż znajdziesz"
