Witam się i ja. Oj zazdroszczę wam zakupów. Bo ja chyba nic kupować nie będę, nie wiem pewno w styczniu, albo lutym razem z mamą przepatrzymy co tam jest po córci, powyciągamy wózki, kołderki itp. i wtedy się zobaczy co nam trzeba. Ale szczerze nie wiem czemu jakoś nie umiem o tym jeszcze myśleć w sumie już niby połowa ciąży za mną a mi się wydaje, że to jeszcze tyle czasu. Na razie skupiam się na córze i bardziej się nią martwię, bo panna rośnie tak szybko. Najgorsze że szafa pełna ciuchów ale ona nie będzie chodziła np. w spodniach bo dziewczynki nie chodzą w spodniach:getry i spódniczka, ale obowiązkowo spódniczka musi być. Do tego stopnia, że w przedszkolu nawet na leżakowanie nie chce założyć spodenek od piżamki, w domu spoko w przedszkolu nie ma opcji.

choc kupiłabym jesli byłabym zapalona podróżniczka 
chociaz juz teraz poszedł w odstawke i czeka na drugiego brzdąca a w aucie zaparkował babyzen 