Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
w poniedziałek to w ogóle myślalam, że wykorkuje - ciśnienie krwi 78/40 i dwa razy w ciągu dnia krew z nosa:-(. Chodziłam jak ciul jakiś. Normalnie jestem niskociśnieniowcem (90/50), ale to już była przesada nawet jak dla mnie... ale to pewnie na tą zmianę pogody było, bo we wtorek już było lepiej, a dziś czuje się super
w tej ciąży ciągle coś. Pierwsza ciąża bez najmniejszych zarzutów. Żadnych bóli, złych wyników itp. Tylko ślicznie rosnący brzusio. A teraz zupełne przeciwieństwo.
szok normalnie...

już się nastawiłam na to, że będzie drugi synek i nawet się bardzo z tego powodu cieszę. Oby tylko zdrowiutki był :-)
oby i ten bąbel był podobny... z tym, że będzie od początku spał w swoim łóżeczku, bo później ciężko smyka odzwyczaić:-) 
wszystko jest na pewno w porządku, nie denerwuj się ;-)Aylin masz jakiś dobry przepis na piernik ?
Dzień Dobry,
Dziś wstalam wcześniej, bo musze wysprzątać całe mieszkanie. Odwiedza mnie dziadekWstawiłam już rosołek i biorę się za odkurzanie.
Wklejam Wam zdjecia tych ubranek co kupiłam w lumpeksie
Zobacz załącznik 654426
Miłego dnia
Pocieszam się, że czuje delikatne mrowienia brzucha, takie jakby kilkusekundowe twardnienie - możliwe, że to już te skurcze Braxtona? Na razie mam schize, że mały nie rozwija się prawidłowo, nie rośnie albo coś jeszcze innego :-(. Zwariuje z ta ciążą...
a nasz Mikołajek kochany wczoraj ok 23.00 się rozbrykał i do tej pory szaleje. Aż mi brzuch czasem podskakuje, a przecież to jeszcze takie maleństwo... Marcin- nasz pierworodny też całymi dniami był grzeczny, a późnym wieczorem i w nocy dawał w brzuszku czadu. Za to po urodzeniu był cudowny. Od początku praktycznie całe noce przesypiałam ;-) spał ze mną w wyrku, bo karmiłam piersią, więc tylko przez sen cycka dostał i bez przebudzania spał przez 8 godzinoby i ten bąbel był podobny... z tym, że będzie od początku spał w swoim łóżeczku, bo później ciężko smyka odzwyczaić:-)
![]()
moim zdaniem warto, dobrze, ze nie sprzedałam po córci i czeka w piwnicy 
ide po ciemku do WC i nagle wdepneam w kocie siuski zapalam swiato a tam kocia kupka na kaflach. Moj grubas nie trafil do kuwety
