reklama

Kwietniowki 2015

reklama
Karinka swietnie ze juz lepiej, oby szybko przeszlo.

Klaudia ja tez chyba cos mam, a dawniej to mialam prawie co miesiac i nic nie pomagalo, tez juz plakalam z bezsilnosci, nie jestes inna.
 
To ja też miewam taką ochotę ze szok ale ostatnie przytulanko miałam w 14 tyg ale dziś nie wytrzymałam i się dorwalam do męża bałam się plamienia po temu tak zwlekalam. A co do podróży z malutkim to w maju mam komunie chrześniaka nad Morzem a chciałabym bardzo jechać
 
Moj maz tez sie boi tym bardziej, ze hojnie obdarzony jest :sorry: Ja tam mam ochotę prawie codziennie ale radzę sobie sama ;-)

My z malutka pierwsza podróż zaliczyliśmy jak miała dokładnie 20 dni, pojechaliśmy na koncert do Wrocławia (360km). Spała pol drogi, potem cycek i spanie. Wtedy tez zaliczyłam pierwsza wtopę karmicielki bo zjadlam po drodze kfc a wiecie, ze tam jest wszystko pikantne. W nocy mała dostała takiej kolki, ze nie wiedziałam jak sie nazywam, pózniej tylko raz jeszcze nam sie zdarzyła i tez po tajskim ostrym jedzeniu (nie mogłam sie powstrzymać) :-(

Lece nas pakować bo jedziemy za godzinę na basen, właściwie to taki aquapark, kawałek za Berlinem. Udało mi sie wbić w strój i nawet nawet wyglądam :-D
 
Ostatnia edycja:
Hej¡ Ja jakoś nie mam ochoty na przytulanki. Zresztą w1 ciąży też nie miałam i wogole jak przed tem lubiłam i chciałam na okrągło to z cciążą przeszło mi zupełnie. I tak mam do dziś. Mąż lubi i mimo zakazu lekarza jak przestałam jeść leki to przytulalismy się kilka razy, choć ja z obawą, ale nie powiem bo w ciąży chyba ze względu na to że narządy kobiece jakieś wrażliwe było super tylko ze mimo tego jakoś mnie nie ciągnie.
 
Witam sobotnie ,

ogarnęłam część chałupki i reszty mi się nie chce :-( a jeszcze czekają nas dziś zakupy , bo młody kurtki nie ma na zime :-(

karina - zdróweczka dla Emili i ty też uważaj na siebie :tak: a tak w ogóle to na lapku wyświetla mi tylko część twoich postów , a w telefonie całość :-(

doli - co do usg to kombinujemy kogoś z rodzinki kto zostałby z małym na 2 h i jest nadzieja ,że jednak uda się mojemu Ł pojechać ze mną :tak:

neta - gratuluje szybkiej przeprowadzki :tak:

olusia - spóźnione STO LAT :-)


pierwszą długą podróż z Wiktorem odbyliśmy jak miał 3 miesiące -wakacje nad morzem , też rodzinka stwierdziła,że z takim małym dzieckiem zwariowaliśmy :tak: nasz mały uwielbia podróże , jak jade do babci -odległość 5 minut jazdy samochodem - to nie chce z samochodu wysiadać bo za krótko i jest wielki ryk :tak: w tym roku byliśmy nad Balatonem, a potem jesienią pojechaliśmy jeszcze nad polskie morze :tak: obecnie pracuje nad mężem żeby zgodził się na Grecje we wrześniu bo staje okoniem ,że drugi dzidziol za mały jeszcze będzie :tak:
co do przytulanek to ja mam opory , ale czasem się skusze :-)

milej soboty kobitki
 
reklama
Kifsi od ostatniego update ... Ja widze wszystkie posty ucięte :( , musze wchodzić na cytowanie wtedy wszystko widze ... Zawsze na telefonie pisze ..
Mam nadzieje ze kiedyś to sie naprawi , bo bardzo denerwuje ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry