Doli, uwielbiam taki makowiec, ale nie wiem, czy kiedyś się odważę zrobić
Pat, Twój piernik pyszny!!
Zrobiłam 2 ogromne gary sałatki, upiekłam pierś z indyka (pachnie obłędnie, ale nie wiem, jak w smaku, bo pierwszy raz robiłam coś takiego), wyszorowałam kuchnię i padam, aż mi słabo... Mąż sprząta łazienkę, a jutro reszta sprzątania i przygotowanie ryb do pieczenia, więc niedużo zostało.
Dziewczyny, udanych świąt wszystkim życzę, w dobrej atmosferze, a tym, które wybierają się tam, gdzie nie bardzo chcą, oby szybko zleciało, a potem było juz tylko lepiej

Obyśmy za dużo nie przytyły, brzuszki nam nie twardniały, a dzieciaczki kopały :*
Kuklaki, mam nadzieję, że nie bedzie Ci smutno samej, ja tak 2 wigilie spędziłam, ale nie narzekałam, bo nie musiałam niczego udawać

miałam to co lubiłam do jedzenia i oglądałam "Żywot Briana" Monty Pythona
