reklama

Kwietniowki 2015

reklama
Myla współczuję. Ja w Barcelonie mam na balkonie w doniczce aloe vera i super działa na niewielkie oparzenia.

Natasza u nas w kulminacyjnym momencie jak się wszyscy zjechali to było 11 dorosłych i 5 dzieciaków. To sami najbliżsi. A były święta ze i więcej nas było.

Właśnie stanęłam na wagę i 3kg przytyłam przez te 2 tygodnie o_O
 
My właśnie wrócilismy z kina :D w sumie wczoraj M do 17 sprzatal u rodziców. O 17 miała zacząć się wigilia ale po 17 zadzwonił i do siostry teścia i ta łaskawie oznajmiła że ona się pol godziny spozni (bo sama zadzwonić nie mogła przecież...) a ze my na 19 do moich rodziców wiec zjedlismy tylko po pierogu i na wigilii u M rodziców nie byliśmy...tylko im wysprzatal i przygotował wigilię bo tak to by nie była gotowa do 20;) ogólnie ja na poczatku siedziałam bo z mopem latać nie będę to teściu do mnie zebgm w kuchni teściowej pomogła (chociaż ona taki zapał miała ze minutę robiła a pięć siedziała) wiec moj królewski tyłek podnioslam i poszlam :p ogólnie wkurzaly mnie tylko komentarze że przed ciąża wygladalam jak wieszak a teraz wygladam kobieco i teściu powiedział ze apetycznie...e sory...i i ja i M mielimy poważne rozmowy z teściem które Wam opisze jutro za zamkniętym bo to dużo pisania a już mi się oczka kleja :p
A na wigilii u moich rodzicow było jak zwykle milo. Mały cały dzień był spokojny i zaczął szalec na wieczór i każdy miał radoche patrząc na mój skaczący brzuch i czując kopniaki, dal pokaz dla nich :D

No to się rozpisalam...:D mam nadzieję że jednak większość Was miała udane kolacje i święta :)

Myla jak masz to sobie pantenol naloz. Trzymanie w zimnej wodzie na krótko pomaga niestety...ja do ochlapania się tłuszczem jestem pierwsza wiec znam ten bol...

mila to rodzinka się powiększa :D

Uciekam spać i resztę relacji zdań Wam jutro. Dobranoc !:*
 
Myla wspolczuje taki bol jest okropny:/
My w domu!!! ;););)
Wigilia w 6 + 2 dzieciakow dosc szbkoo. Moj mlody z goraczka ale dal rade psocic a ze nic z potraw wigilijnych nie je nawet nie chcial powachac wiec wymyslil siedzenie pod stolem i wyglupy. A i pojednanie bylo ;) i sie nie objadlam.
Wczoraj u moich rodzicow .
Tu troche przesadzilam. Niby nic nie kazalam stawiac na stole bo poszlismy po 17 a i tak za duzo. Jeszcze dzis obiad u mamy.
Niespodzianka byla duza u tesciow to tak niepewnie prawie zadnych pytan aby tesciowa czy napewno no i ze Alanek bedzie teraz zazdrosny - to jej ukochany wnuczek . A moja mama to chyba zeswirowala tak sie cieszyla. Ale mielismy z niej ubaw. A ze wypili i po 3 kieliszkach juz byla pijana wiec bylo wesolo. Szczerze to ja juz mialam dosc tego szczescia itp i prawie ucieklismy bo brzuchy nas rozbolaly od smiania. Zdziwilo mnie ze nikt nie zyczy coreczki bo plci nikt sie nie dowie usyalilismy a nawet uslyszalam ze fajnie by bylo jakby byl drugi chlop.
Do tego jutro w nocy przylatuje sis niby po swietach i na krotko ale bedzie na wesele zapraszac. Tu nastepna niespodzianka dla mamy choc juz ojciec sie troche wygadal z tym ze ona mowi ze do konca mu nie wierzy. No ale nie wiedza ze przylatuja.
 
Ostatnia edycja:
Dobry :)

Mila gratki!!
Myla wspolczuje, oparzenie strasznie boli...
Karina Ty pracusiu ;)
Marela mam nadzieje, ze mlody lepiej. A pretensji nie mieli, ze tak pozno powiedzieliscie?
Pat tesciu naprawde jest dziwny :/ ale przynajmniej byliscie u nich krotko ;)

U nas swieta bardzo udane, do wigilii usiedlismy grubo po 18-tej, ale nam sie nie palilo, na luzie, w super humorkach :) tak lubie :)
Wczoraj pol dnia u przyjaciol, a dzis mamy zaproszenie do drugich, takze nie ma odpoczynku hehe.
Ze spaniem nie mam zadnych problemow, oprocz kursowania do kibelka, spie jak dziecko :D tylko moj syn wstale bladym switem, dzis przed 7, wczoraj 6:30...masakra jakas :/

Od jutra siedam do mojej pracy mgr............ echhhh na sama mysl mam dosc:(

Milego dzionka ;)
 
Witam sie i ja w ten świąteczny poranek. U nas święta mijają leniniwie i ciągle jedzenie. Na wigilii u moich rodziców i wczorajszy obiad świąteczny u moich rodziców. I dziś na obiad też tam idziemy. Śniadania w domciu, a na kolacje to już nikt nie ma ochoty.
 
reklama
Myla bidulko z tych nerwow pewnie sie popazylas, mam nadzieje ze dzisiaj juz nie boli.

Mila super ze dwa dzidziusie beda.

Dziewczyny czas leci szybko, zaraz nowy rok i poleci szybciutko.

Ja w wigilie posiedzialam na skypie a potem jeszcze pieklam ciasto i takie tam skonczylam o 22, wczoraj bylismy u tesciowej byl tez brat m z dziewczyna, wiec w 6. Moj dzisiaj w pracy wiec pojde do tesciowej na obiad sama.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry