reklama

Kwietniowki 2015

milia, to niezłą gadkę wam położna walnęła hahaha :) że mąż nas wyręcza w obowiązkach domowych, a to dobre ;)
zobaczysz że jak już zacznie się poród, to mąż wcale nie będzie chciał wyjść. z resztą może siedzieć cały czas przy twojej głowie i nie musi nic widzieć, jak go to nie interesuje :) mój np. się bał. położne go pytały czy chce zobaczyć główkę jak już mała zaczęła wychodzić, a on za chiny nie chciał hehe. a ten moment kiedy dają wam już maluszka, to naprawdę cudna chwila :)

jejciu dziewczyny, ile wy bierzecie tych leków biedulki. dbajcie o siebie!
 
reklama
Jej zazdroszczę Wam, że mężowie chcą być z Wami podczas porodu. Mój to nawet takiej opcji nie bierze pod uwagę. A ja bardzo chciałabym, żeby ktoś ze mną był. Fakt, że na pierwszym porodzie szybko w miare poszło w sumie ok. 5 godz., ale teraz obawiam się, że może być dłużej, z długiej strony to nie wiele wiem co było między skurczami, a czas w miarę leciał szybko, ale mimo wszystko było by łatwiej gdybym mogła z kimś pogadać. A może jeszcze patrząc z innej strony to faktycznie jakby ktoś był ze mną to bardziej rozczulałabym sie nad sobą, a tak nawet jakbym chciała to nie miałam komu się żalić. Od czasu do czasu przychodziła do mnie położna, to wtedy jej marudziłam że boli, i brak mi sił, ale ona chwilę masowała a potem szła sobie
 
Ale mam dziś lenia :eek: pogoda za oknem straszna. Miałam się zabrać za składanie prania ale nie mogę się z narożnika zwlec :D :p mały dziś w miarę aktywny ale nie specjalnie... znów ułożył się pleckami do przodu i strasznie się rozpycha. Az boli :banghead: za chwilę wraca mój przedszkolak i koniec leżenia :p
 
Ja tez uzywam aplikatora od poczatku. Mnie paluch przeraza mam wrazenie ze dlugimi paznokciami moge sie podrapac ;)
Na dworze beznadziejnie. Syn jeszcze w domu wiec siedzimy oboje. Ja wczozaj po tej glukozie mialam dzien do D . chyba ze po upuszczeniu mi krwi bo 6 albo 7 fiolek mi sciagnela. Za to dzis dopiero sie polozylam. Rzadzilusmy z synem w kuchni. Nalesniki, fasolka na obiad tarta truskawkowa. Dobrze ze zajal sie chwile bajka to odpoczne;)
 
Kurczę ale mnie rozłożyło. W nocy koszmarny kaszel, a teraz katar i łzawienie oczu. A jak na złość dzisiaj muszę po małą do przedszkola iść, a normalnie nie mam sił z domu wyjść.
 
Asia, zdrówka!
Marela, to poszalałaś w kuchni, pyszności :) ja paznokcie na krótko obcinam, więc tego sie nie obawiałam.
Już luteiny nie biorę, wcześniej miałam 2x dziennie 100 i 3x dziennie duphaston, potem sama luteina, potem raz dziennie i już od kilku tygodni nie biorę.

Natasza, jak u Ciebie?
 
Pozdrawiamy znad Soliny. Wczoraj poszalałam na disco. Potem koncert golców. Wróciłam do pokoju po 1. Rano myślałam ze nie wstane. Mloda opadla po harcach i ugniatala. Dzis szaleństwo na stoku - tzn ja aż wzięłam udział w rzucie siekiera nozami i piłeczkami:) aaa cukier po śniadaniu 54????? A grzeszyłam. Teraz hotel i wieczór znów impreza
 
reklama
ja mam chyba inna lutke niż wy bo aplikatora brak i tylko paluchem trzeba :-) ale mam już ostatnie opakowanie a potem jakby pojawiły się jakieś bóle to kupić buscopan :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry