reklama

Kwietniówki u lekarza

reklama
Ja już po wizycie i jestem wściekła jak osa! Dostałam skierowanie do szpitala na 7.04. ale oczywiście cesarki mi nie ustaliła więc cholera wie jak długo będę tam kwitła k***a m**!!!! Ja i szpital = depresja boszzzz:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: A najbardziej boję się tego ze jak się zacznie coś dziać to będą mnie przekonywać żebym rodziła naturalne w mordę jeża buuu:-(:-(:-( Niech mnie ktoś przytuli:-(:-(
Dobrze że przynajmniej z Młodą o.k. rośnie i fika.

Co do tego guzka to faktycznie jakiś ropień się robi zapisała mi maść i globulki.
 
Elma tulimy cię z Natalką z całych sił nie denerwuj się. Zrelaksuj się jakoś może kąpiel albo jakiś tasiemiec w TV zrób coś przyjemnego a zły nastrój minie
 
Dzięki dziewczyny za wsparcie, ale humor mam podły dla mnie pobyt w szpitalu to zawsze wielka trauma bardzo źle psychicznie to znoszę. I jeszcze jak sobie pomyślę ze Nadii nie będę tyle czasu widziała to już w ogóle ryczeć mi się chce. Ehhh

A zmieniając temat dostałam skierowanie na badania i tu jest wymieniony mocznik, kreatynina, kwas moczowy i białko og. czyli to badanie krwi chyba jest nie?? Bo jakoś się tak zamotałam i nie wiem czy krew czy mocz:confused:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry