tab
Isiowa mama
Mój mąż to ma problem z kolorami totalny. Pojechali kiedyś z bratem kupić prezent teściowej, zażyczyła sobie szal. Najpierw zadzwonili do niej spytać jaki kolor, a potem do mnie spytać jak wygląda beżowy. Dobrze, że zadzwonili, bo myśleli, że beżowy to odcień różowego. Tak myślę, że kolorów to ich chyba teść uczył w dzieciństwie, bo mam teścia daltonistę 
