A tak odnośnie tego, że takie niecierpliwe jesteśmy to powiem Wam, że dzisiaj to sie zmieszałam. Bo koleżanka która bardzo chce mieć dzidziusia i od ponad roku się stara powiedziała mi, że bardzo mi zazdrości, że już tak niedługo będę miała swój skarb. I w sumie zrozumiałam, że mi niewiele zostało i nie powinnam marudzić, że tyle jeszcze czekania itd., a ona biedna nawet nie wie kiedy się ciązy doczeka. Martwi mnie tylko to, że jakoś nie chcą robić z męzem badań bo się boją wyników, że się okaże, że są bezpłodni. A ja uważam, że lepiej prędzej zacząć działać niż później. Tymbardziej, że na początek mąż musi zrobić badania nasienia a ona hormony. Mam nadzieję, że jednak przemyślą i ona również niedługo będzie w ciązy bo czasem aż głupio przy niej ciągle o ciąży gadać, staram się jak najmniej ale za chwilkę będzie dziecko i wiem, że będzie ją to jeszcze bardziej bolało, mimo że wierzę, że mi szczerze życzy dobrze i się cieszy ze mną.