pani od laktacju juz poszla,pocieszyla mnie,mowila ze powrot laktacji jest mozliwy,wiadomo ze troszke to moze potrawac ale za kilka dni juz powinno byc lepiej,powinny byc efekty.przede wszystkim moim glownym bledem bylo to,ze mala nie byla przystawiana do piersi i nie odciagalam regularnie pokarmu i nie bylo sygnalu do mozgu zeby produkowac mleko.skoro piersi nie byly pobudzane w zaden sposob,nic dziwnego ze pokarmu z dnia na dzien bylo coraz mniej (powiedziala ze to "normalna prawidlosc w te strone"). i teraz zeby wziekszyc produkcje mleka musze regularnie co 3 godz.odciagac pokarm.mala mam nadal karmic mieszanka i czekac az uzbiera mi sie odpowiednia ilosc odciagnietego mojego mleka i wtedy jej go dac, a ja juz mleka w piersiach zaczne miec wiecej (powinno to byc juz za kilka dni) to wtedy mam juz wiktorię przystawiac do piersi ale tez nie wtedy jak jest bardzo glodna i placze tylko jak juz zauwaze ze sie wybudza to dopiero wtedy bo inaczej nie bedzie chciala piersi (tak wlasnie jest juz teraz) i zacznie sie bardziej denerwowac i nawet po butli bedzie mi ja trudno uspokoic. tak wiec mam sie nie zrazac i cierpliwie czekac i odciagac i juz za 2 dni powinno byc mleka odciaganego juz wiecej.dzis odciagnelam tylko 30 ml z obu piersi,wiec juz totalnie mleko mi zanika.i pic duzo wody,herbatek roznych (polecala HIPP 2-3 razy dziennie by pic),natomiast jesli chodzi o Karmi to nie spotkala sie z tym by to mialo jakikolwiek wplyw na laktacje.no wiec bede dzialac i mam myslec pozytywnie ze napewno sie uda.wiec bede was informowac jak mi idzie,moze pojawie sie za kilka dni na tym watku z dobrymi wiadomosciami?jutro ma przyjsc jak mala nie bedzie akurat spala i pokaze mi jak ja przystawiac potem,chce zobaczyc jak mala ssie,czy dobrze czy zle (choc teraz to bedzie trudne bo mala nie chce wcale piersi i sie rzuca jak ja czuje).trzymajcie za nas kciuki.w niedziele chcemy zrobic wypad do rodzinki a nie mam zamiaru brac calego asortymentu butelek,mieszanek i wody ze soba wiec mam nadzieje ze juz w niedziele bede mogla nakarmic mala z piersi i sie mi naje.