reklama

Laktacja

jak tylko dotknę nabrzmiała pierś to też mi się leje -używam wkładek laktacyjnych grubych i śpię w staniku bez fiszbin takim mięciutkim nie mam szans inaczej bo też mam wszystko wokól mokre poścoiel koszulę itd

a mi powiedziano że dzidzi może mieć jedną przerwę 5-6 godzin w niejedzeniu na dobę
 
reklama
U mnie to samo było z pokarmem Catherinka.
Teraz od kilku dni zaczyna się normować, choć wkładki muszę mieć ciągle..
Ale ja odciągałam jak zaczynały mnie piersi boleć, bo bałam się zastoju
Nie odciągałam dużo- tyle by pierś nie była twarda.

Mnie też kazano małą budzić, ale skoro przybiera na wadze i potrafi przespać 4 godziny
- to uważam, że się najada i nie budzę.
A co do rozbierania- to raz udało nam się ją przenieść do łazienki i całą rozebrać na śpiąco.
Dopiero wacik z wodą do mycia oczu zadziałał. ;D ;D ;D
Taki to śpioch.
 
Catherinka - nam też położna laktacyjna mówiła, że jedna tak przerwa nie szkodzi dziecku - nasz ma taką, nie budzimy go - ładnie przybiera.
A co do nawału - ja robiłabym zimne okłady po karmieniu (tak 15-20 min.), ale to ja ... Może zadzwoń do poradni laktacyjnej - u nas do 3 tygodni po porodzie porady są bezpłatne...
 
nie wiem ja k to ma byc-budzic czy niue budzic???
bez sensu jedni gadaja tak inni tak...................

ja nie budxze uwazam ze jakby byl glodny to by plakal
moj jak spi i jest glodny to slysze gwaltowny ryk-pobudka na zarcie
 
Sylwia- moja Martyna też potrafi ryknąć ;D.
I z najwiekszego snu się zbudzi jak jest głodna.

Więc może lepiej zaufac dzieciom?

Choc z drugiej strony długa przerwa jest niekorzystna dla produkcji mleka.
Tak piszą...
I badź tu człowieku mądry...
 
ja nie raz sie wystrasze jak taka cisza a tu nagle taki placz,pzreleknac sie mozna ;)
ja na razie nie wybudzam malego-budzi sie tak co 2 co 3 godz.czasem nawet po 30 min juz glodny

ale budzic nie bede
 
Mokkate, dziwne jest to, że z piersi mi się leje, ale nie są bardzo twarde i bolesne. Najczęsciej mały się budzi w odpowiednim momencie, aby im ulżyć :-)

Iwosz, też robiłam sobie zimne okłady, ale od kiedy piersi już mnie nie bolą, nie są tak nabrzmiałe, to tego nie robię - nienaiwdze zimna ;D Ale kurcze, może powróce to tego.. ::)
 
dzisaj drugi dzień piłam karmi, dziewczyny mi powiedziały że czysty anyż - napar  z niego bardzo mocno poibudza laktację  a ja lubie anyz - jutro ide do apteki.
 
Catherinka - jak stosowałam okłady po raz drugi (tylko w jednej piersi zrobił mi się nawał) to głównie w celu zwężenia przewodów mlecznych, a co za tym idzie zmniejszenia dopływu mleka - robiłam przez jedną noc i potem było ok; nie musi być koszmarnie zimne - ja moczyłam pieluszkę w zimnej wodzie i owijałam pierś - śmiałam się, że moja pierś była u dentysty ;)
 
reklama
azik pisze:
dzisaj drugi dzień piłam karmi, dziewczyny mi powiedziały że czysty anyż - na[sar zniego bardzo mocno poibudza laktację a ja lubie anyz - jutro ide do apteki.

Kurcze, a ja piję herbatkę dla mam karmiących - dostałam od znajomej położnej i tam właśnie jest też anyż - może to dlatego tak mi się leje? ::)

Iwosz, to może właśnie takie okłady zastosuję, bo wcześniejsze robiłam z mokrej pieluchy, która sobie siedziała trochę w zamrażalniku ;D

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry