reklama

Laktacja

reklama
Anik, moja Patrycja dopiero teraz zaczyna się inaczej zachowywać. Wcześniej zachowywala się identycznie jak Twój Krystian. ;) Nie wiem czy na to jest jakaś rada, chyba tylko pocieszenie...kiedyś przejdzie :D ;D Pati uspakajał wtedy tylko spacer :)
 
anian pisze:
Anik, moja Patrycja dopiero teraz zaczyna się inaczej zachowywać. Wcześniej zachowywala się identycznie jak Twój Krystian. ;) Nie wiem czy na to jest jakaś rada, chyba tylko pocieszenie...kiedyś przejdzie :D ;D Pati uspakajał wtedy tylko spacer :)

Aniu, ja poszłam właśnie na spacer i jest cisza :), maluszek śpi :). Przed wyjściem dałam jednak butlę herbatki z kopru włoskiego na bączki, bo ostatnio ma problemy (byliśmy w sobotę u rodziców i dostałam na obiadek pyzy z mięskiem robione przez tatę, ponoć bezpieczne miały być, ale...)
 
no mój był na spacerku prawi 1,5 godziny i było oki dopóki niezgłodnial jak zgłodnieje to nie ma zmiłuj się no i gnałam do domu co tchu

a teraz ze mną się bawi tj wypluwa smoka a ja biegam w tą i z powrotem bo nie uwierzę z enby był głodny bo jadł 20 minut temu a łykał jak bocian żbay wiec z nowu oszukuje
 
Anik jeżeli tak jest dopiero teraz to może być to kryzys 6 tygodnia - nagły wzrost dziecka i nagłe zapotrezbowanie na więcej mleka - po ok 2-3 dniach kryzys mija - mleczka robi się w standarcie więcej i jest OK.

ja to własnie przeżyłam - wspomogłam się karmi i naparem z anyżu i jest już OK - jeżeli chodzi o cyca, bo jeżeli chodzi o aktywnośc - to Bartek uznał że w dzien się nie śpi :)
 
Anik, moja Ola tez taka dobe juz miala- ja wtedy troche malo jadlam, bo sie balam zeby jej brzuszek nie bolal; jak powaznie zwiekszylam kalorycznosc potraw + duzo picia, to Ola najada sie szybciej i spi nawet 3 godziny ( a tak to byla glodna co 20 minut nawet!!!)
 
kryzys laktacyjny mnie dopadł. normalniedwa flaczki z jakąś śladową ilością mleczka mam dzisiaj.

Piotrek dziś wpadł na pomysł, że w dzień się śpi około 3 godzin. nawet nie mialąm czasu się wykąpać, bo marudny był niemiłosiernie.
 
reklama
moja też dziś dała popis - od 17 - 2 w nocy kolka :( biedna płakała strasznie, pomagało jej ciepłe powietrze z suszarki, masaż brzuszka, potem trochę herbatki z kopru
dopiero teraz robi mega "pierdki" :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry